Transakcja mucha nie siada

Prokuratura Rejonowa w Lublinie odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie sprzedaży udziałów w spółce Lubelskie Linie Autobusowe przez Lubelskie Dworce S.A. Prokuratura nie dopatrzyła się w tej transakcji znamion czynu zabronionego.
Największy publiczny przewoźnik autobusowy – Lubelskie Linie Autobusowe (następca dawnych PKS-ów), został sprzedany pod koniec lipca bieżącego roku. Kwota, za którą należące do samorządu województwa Lubelskie Dworce sprzedały swoją spółkę nie została podana. LD poinformowały jedynie, że „udziały zbyto za kwotę przewyższającą rekomendowaną wycenę wartości tej spółki, przygotowaną przez niezależnego eksperta”. Nieujawnienie kwoty (pojawiły się spekulacje, że transakcja opiewała na niewiele ponad 1 milion złotych) i moment transakcji (LLA startując w konsorcjum, wygrały właśnie wart 17,6 mln zł przetarg na sześcioletnią obsługę miejskich linii nr 12, 33, 39, 78, 79 i 85 w ramach tzw. konopnickiego pakietu komunikacyjnego) wywołały pytania o opłacalność transakcji.

Załoga miała również obawy o plany nowych właścicieli – konsorcjum powołane przez TRAF-LINE z Pszczyny, przewoźnika działającego dotąd głównie na Śląsku oraz lubelską spółkę GP-Rental Car Beaty i Marka Berdzików, prowadzących także działalność jako BMP sp. z o.o. – zabudowa samochodów dostawczych i ciężarowych – wobec spółki oraz realizowanych połączeń. W tej sytuacji do prokuratury trafił wniosek o zbadanie legalności transakcji.
W ubiegłym tygodniu Prokuratura Rejonowa w Lublinie wydała postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie sprzedaży udziałów w spółce Lubelskie Linie Autobusowe przez Lubelskie Dworce S.A. Prokuratura nie dopatrzyła się w tej transakcji znamion czynu zabronionego. – Na podstawie zebranego materiału dowodowego śledczy ustalili, że sprzedaż udziałów opiewała na wyższą kwotę niż rekomendowana wycena wartości spółki, dlatego nie można mówić o zaniżeniu jej wartości. Odnieśli się również do zarzutu, iż kwota 17,6 mln zł z tytułu umowy podpisanej na obsługę miejskich linii komunikacyjnych stanowiłaby dochód spółki. Kwota ta jest jedynie przychodem i to w dodatku do podziału między członków konsorcjum w okresie ponad 6 lat, co od początku podkreślał zarząd spółki Lubelskie Dworce – poinformowała Magdalena Kaczanowska, rzecznik spółki Lubelskie Dworce. – Tym samym potwierdziły się nasze zapewnienia, że proces sprzedaży udziałów w LLA był transparentny i właściwie przeprowadzony, a wprowadzenie zewnętrznych inwestorów było najlepszym rozwiązaniem dla spółki – podsumowuje rzeczniczka spółki. TD