Trener z czerwienią

OGNIWO WIERZBICA – UNIA BIAŁOPOLE 1:1 (1:1)
0:1 – W. Bureć (17), 1:1 – Kozina (45).
OGNIWO: Zagraba – Szanfisz, Pilipczuk, Nowaczek, Sobczuk (62 Gałecki), M. Kołtun, Kłos (58 Stańczuk), Krupski (88 Nyszko), Nadolski (58 K. Hanc), Kozina, P. Bąk. Trener – Jacek Kłos.
UNIA: Wikło – W. Bureć, Kogut, Komosa (75 J. Łukaszewski), Leśnicki (65 Nazaruk), Tukiendorf, Zdybel, Zwolak (65 Tabuła), Jabłoński, Sz. Łukaszewski, Ciołek (87 Fedec). Trener – Sebastian Kogut.
Czerwona kartka: S. Kogut (U) w 80 min. za faul. Sędziowali: Prończuk oraz Kwiatek i Lackowski.
Typowy mecz walki obejrzeli kibice w Wierzbicy. – Pierwsze spotkania po dłuższej przerwie w grze, zazwyczaj tak wyglądają – przyznał po ostatnim gwizdku Jan Ostrowski, prezes zespołu z Białopola. – Było dużo gry w środku pola, trochę chaosu, niecelnych podań i mało klarownych akcji pod obiema bramkami, a mimo to udało się nam stworzyć trzy dobre sytuacje – dodaje. Goście wykorzystali tylko jedną z nich. W 17 min. Wojciech Bureć wyskoczył najwyżej do dośrodkowania ze skrzydła i strzałem głową pokonał Zagrabę. Bramkarz gospodarzy wyszedł za to obronną ręką w starciach z Radosławem Ciołkiem i Michałem Jabłoński. Gospodarze też mieli swoje okazje. W 20 min. Krupski ładnie uderzył z 20 m, ale futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. Stan meczu wyrównał Patryk Kozina, który w przerwie zimowej przyszedł do Ogniwa z Saweny Sawin, i był chyba najlepszy na boisku. – Patryk strzelił gola po akcji sam na sam z bramkarzem gości. Mógł wpisać się na listę strzelców jeszcze w 65 min., ale jego strzał z 5 metrów obronił Wikło – mówi Artur Wawruszak, kierownik zespołu z Wierzbicy. W końcówce meczu z czerwoną kartką za faul na Kozinie, który wychodził na kolejną dogodną do zdobycia gola pozycję, ujrzał grający trener gości Sebastian Kogut. (kg)