Jak wspominaliśmy przed tygodniem, SPZOZ we Włodawie może wkrótce zyskać nową patronkę. Z inicjatywą wyszedł starosta Mariusz Zańko, a władze placówki ogłosiły rozpoczęcie procedur nadania jej imienia Krystyny Krahelskiej – poetki, sanitariuszki i żołnierza Armii Krajowej, która w latach 1943-1944 była związana z włodawskim szpitalem. Inicjatywa od początku budzi duże emocje wśród mieszkańców i wywołała szeroką dyskusję.
Krustyna Krahelska zapisała się w historii jako osoba o wyjątkowym życiorysie – łączyła działalność artystyczną, społeczną i patriotyczną. Zginęła podczas Powstania Warszawskiego, ratując rannego żołnierza. Jej postać jest również znana jako inspiracja dla warszawskiej Syrenki. Jest autorką słynnej pieśni „Hej, chłopcy, bagnet na broń”.
Wśród mieszkańców nie brakuje głosów poparcia. Wielu podkreśla silny związek Krahelskiej z regionem oraz symboliczne znaczenie takiego patronatu. „To piękna inicjatywa, która łączy lokalną historię z wartościami patriotycznymi” – wskazują komentujący, zwracając uwagę na jej działalność konspiracyjną, pracę w służbie zdrowia oraz twórczość artystyczną.
Podkreślana jest także uniwersalność jej postawy. W opinii zwolenników kandydatury Krahelska uosabia zarówno romantyczny etos walki o ojczyznę, jak i pozytywistyczną pracę u podstaw. Jej biografia – obejmująca działalność sportową, artystyczną i społeczną – ma stanowić inspirację dla współczesnych pokoleń.
Nie wszyscy jednak podchodzą do pomysłu bezkrytycznie. Część mieszkańców zwraca uwagę na konieczność szerszych konsultacji społecznych. Pojawiają się głosy, że decyzja o wyborze patrona powinna zostać poprzedzona przedstawieniem różnych kandydatur oraz głosowaniem, w którym udział wzięliby pracownicy szpitala i lokalna społeczność.
W dyskusji pojawia się również argument o potrzebie skupienia się na bieżących problemach placówki. Mieszkańcy wskazują m.in. na zamknięcie oddziałów pediatrycznego i ginekologiczno-położniczego oraz trudną sytuację organizacyjną szpitala. W ich opinii zmiana patrona, choć symbolicznie istotna, nie rozwiązuje najważniejszych wyzwań, takich jak brak specjalistów czy konieczność restrukturyzacji.
Istotną część debaty stanowią także głosy przeciwników zmiany. Przypominają oni, że obecnym patronem placówki jest Alfred Sokołowski – wybitny lekarz i pionier walki z gruźlicą w Polsce. Wskazują również na inne postacie związane bezpośrednio z historią włodawskiej medycyny, jak Wiktor Krawczyk czy Paweł Zawisza, podkreślając ich wieloletni wkład w rozwój lokalnej służby zdrowia.
W opinii części mieszkańców to właśnie osoby, które przez lata pracowały na rzecz szpitala i społeczności regionu, powinny być brane pod uwagę przy wyborze patrona. „Mamy swoich bohaterów, którzy tworzyli ten szpital i tu żyli” – podkreślają przeciwnicy zmian.
Spór o patrona włodawskiego szpitala pokazuje, jak silnie kwestie symboliczne splatają się z lokalną tożsamością i bieżącymi problemami społecznymi. Niezależnie od ostatecznej decyzji, jedno jest pewne – dyskusja wokół tej inicjatywy stała się ważnym głosem mieszkańców o przyszłości placówki i jej roli w regionie. (pk)
Związki Krystyny Krahelskiej z Włodawą
17 września 1939 r. wojska sowieckie wkroczyły do Polski i rodzina Krahelskich bezpowrotnie opuściła majątek w Mazurkach, wyjeżdżając do Grodna, następnie do Białegostoku, by zamieszkać w Warszawie. Wiosną 1940 r. – dzięki gościnności zaprzyjaźnionej rodziny Krassowskich – Krahelscy przenieśli się do Pieszej Woli. Krystyna otrzymała pracę w Instytucie Naukowym Gospodarstwa Wiejskiego w Puławach i zamieszkała u swoich ciotecznych babek Czarnockich. Aktywnie uczestniczyła w działaniach konspiracyjnych, pełniąc funkcję kuriera. W kwietniu 1943 r. jej ojciec został brutalne pobity przez grupę dezerterów, ale nie zdradził miejsca ukrycia broni partyzanckiej. To spowodowało, iż Krystyna sprowadziła się do Włodawy, aby razem z matką opiekować się ojcem w szpitalu. Dyrekcja szpitala zauważyła doświadczenie, wiedzę oraz troskliwą opiekę nad chorym ojcem i w czerwcu 1943 r. zatrudniła Krahelską na stały etat pielęgniarki szpitalnej. Po pracy w szpitalu opiekowała się chorymi w prywatnych domach i wykonywała zastrzyki. Była wysoko ceniona przez personel medyczny i ludność lokalną. Członkostwo w chórze parafialnym pozwoliło zaprzyjaźnić się z Reginą Jachimczuk, która została przez Krahelską przyuczona do wykonywania zawodu pielęgniarki. Jak opisuje: „Najpierw wykonywaliśmy zastrzyki w poduszeczkę, na koniec kazała prawdziwie zastrzyki aplikować w jej ciało, byśmy potrafiły robić to naprawdę dobrze”. Po rekonwalescencji ojca rodzice Krystyny wyjechali do Woli Justowskiej pod Krakowem, a Krystyna powróciła do Warszawy. W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 1944 r., została postrzelona, gdy niosła pomoc medyczną dla członka plutonu 1108 „Jeleń”. W nocy z 1 na 2 sierpnia patrol zabrał ją do punktu sanitarnego, zmarła 2 sierpnia 1944 r. z powodu wykrwawienia. (źródło: Paweł Łobacz, „Bohaterka z włodawskiej ławeczki”)













![Mundurowi kopali i się integrowali [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/turniej3-2-218x150.jpg)
![Wrak Race Włodawa po raz dziewiąty. Motoryzacyjne emocje i wielkie serca na błoniach [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/wrack1-218x150.jpg)






![Wrak Race Włodawa po raz dziewiąty. Motoryzacyjne emocje i wielkie serca na błoniach [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/wrack1-80x60.jpg)






![Wrak Race Włodawa po raz dziewiąty. Motoryzacyjne emocje i wielkie serca na błoniach [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/05/wrack1-324x400.jpg)
