Udany debiut Piotra Wójcika

START KRASNYSTAW – UNIA REJOWIEC 4:1 (2:1)
1:0 – Sadowski (10), 2:0 – Sadowski (20), 2:1 – Grel (42), 3:1 – Wójtowicz (85), 4:1 – Szponar (90+3).
START: Skrzypa – Bielak, Łuczyn, Saj, Bednarek (46 Nowakowski), Dworucha (65 Frącek), Kowalski, P. Wójcik, Szponar, Sadowski, M. Wójcik (80 Wójtowicz). Trener – Piotr Wójcik.
UNIA: Maciejewski – Brzezicki, Pawlicha, Kloc, Szczepanik, Kowalczyk (38 Grel), Huk, Szajduk (60 Jersak), K. Bohuniuk (78 Karauda), Czerwiński, Chybiak (70 Gwardiak). Trener – Tomasz Sąsiadek.
Sędziowali: Siatka oraz Harko i Ptaszek.
W niedzielnym meczu z Unią Rejowiec Piotr Wójcik po raz pierwszy był nie tylko zawodnikiem, ale i trenerem Startu. I może być zadowolony z debiutu w nowej roli, bo jego podopieczni zainkasowali trzy punkty. – W pierwszej połowie naprawdę dobrze operowaliśmy piłką, zdobyliśmy dwa gole, popełniliśmy jeden błąd w ustawieniu, który Unia wykorzystała – opowiada P. Wójcik. Już w 10 min. na listę strzelców wpisał się Sebastian Sadowski. Jego strzał z 16 metrów Maciejewski obronił, ale jakimś cudem futbolówka wypadła mu z rąk i wturlała się do bramki. Drugi gol to zespołowa akcja Startu, zakończona skutecznym strzałem z 5 metrów przez Sadowskiego, który najwyraźniej zaczyna odzyskiwać dawną skuteczność. Gdy wydawało się, że zespół z Krasnegostawu odniesie łatwe zwycięstwo, na boisku pojawił się zaledwie 17-letni Dawid Grel. – I już 4 minuty później po podaniu od Chybiaka wykorzystał sytuację „sam na sam” z bramkarzem Startu. Strzeliliśmy tzw. gola do szatni i na nowo uwierzyliśmy, że możemy wywieźć z Krasnegostawu korzystny rezultat – mówi Zbigniew Rumiński, kierownik zespołu z Rejowca. Po zmianie stron mecz się wyrównał.

W 72 min. Czerwiński trafił do bramki bronionej przez Skrzypę, ale sędzia dopatrzył się spalonego u zawodnika Unii. – Naszym zdaniem popełnił błąd. Powinien uznać tego gola, byłoby wówczas 2:2 – mówi Rumiński.
Kilka minut później Skrzypa źle wybił piłkę, dopadł do niej Szajduk, który próbował przelobować wysuniętego bramkarza gospodarzy. – Niestety przestrzelił – opowiada kierownik zespołu z Rejowca. – Chcąc wyrównać otworzyliśmy się i Start to w końcówce wykorzystał strzelając nam dwa gole po kontratakach. Nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę – komentuje Rumiński. – Cieszą nas trzy punkty, to najważniejsze. Chciałem jednak pochwalić drużynę rywala, grali naprawdę mądrze i mieliśmy z nimi sporo problemów – podsumowuje nowy trener Startu. (kg)