Ulica po kawałku

Przy drodze pojawią się nowe miejsca parkingowe, do remontu pójdzie również zlokalizowany przy Targowej bazar. Urzędnicy planują również budowę ścieżki rowerowej i chodników. Nie wiadomo jednak, kiedy do końca zostanie rozwiązany jeden z największych problemów, czyli odwodnienie drogi. Kolejnym znakiem zapytania jest również wymiana nawierzchni.
Przedstawiciele ratusza właśnie rozstrzygnęli przetarg na projekt budowy nowych miejsc postojowych przy ul. Targowej. Parking będzie się ciągnął wzdłuż ogrodzenia obiektów sportowych, należących do Zespołu Szkół nr 1.
– W tej chwili nie wiemy jeszcze ile miejsc dla samochodów powstanie, chcielibyśmy żeby było ich jak najwięcej. Odpowiedź będziemy mieć po wykonaniu dokumentacji przez projektanta – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.
Parking być może zostanie wybudowany już w przyszłym roku. W tej chwili wykonawca przygotowuje również projekt przebudowy miejskiego bazaru, zlokalizowanego między ul. Targową i Okulickiego. W projekcie budżetu na przyszły rok pieniędzy na wykonanie przebudowy nie ma, ale przedstawiciele ratusza nie wykluczają, że uda się je znaleźć, albo pozyskać z funduszy zewnętrznych.
W dalszej kolejności ma zostać wyremontowana druga część targowiska położona w sąsiedztwie torów. W miejskich planach jest również wykonanie ścieżki dla rowerów i pieszych wzdłuż ul. Targowej. Ta inwestycja ma zostać sfinansowana z pieniędzy unijnych zagwarantowanych dla Lubelskiego Obszaru Funkcjonalnego. Oficjalnie inwestycja powinna ruszyć w 2018 roku, choć władze ratusza nie wykluczają, że może rozpocząć się już w przyszłym roku.
Ostatnią fazą remontu ul. Targowej powinna być wymiana obecnej, zniszczonej nawierzchni. W tym wypadku jednak przedstawiciele ratusza nie chcą podawać żadnych, nawet przybliżonych dat.
– Zanim taka inwestycja zostanie wykonana, trzeba rozwiązać problem zalewania ul. Targowej przez wody deszczowe – mówi Michał Piotrowicz.
Tymczasowym rozwiązaniem miały być wybudowane niedawno studnie chłonne. – Musimy się jednak liczyć z tym, że wody na ulicy będzie więcej, bo w planach mamy przecież wybetonowanie kolejnych powierzchni przylegających do jezdni. Deszczówka będzie więc z nich spływać na drogę – mówi Michał Piotrowicz.
(kal)