Unia u siebie niepokonana

UNIA BIAŁOPOLE – VITRUM WOLA UHRUSKA 4:1 (2:0)
1:0 – Sz. Łukaszewski (11), 2:0 – Komosa (42), 3:1 – Hrui (62), 3:1 – Cholawo (78), 4:1 – Stepaniuk (88).
UNIA: Wikło – Bureć, Stepaniuk, Komosa, Nazaruk, Hrui, Jabłoński, Sz. Łukaszewski, Grzywna (65 Tabuła), Ciołek (75 J. Łukaszewski), Słomka (75 Szyszko). Trener – Waldemar Kogut.
VITRUM: Skrypczuk – Cholawo, Batrosik, Kostecki, Żakowski, Michał Polak, Węgliński, B. Szwalikowski (50 K. Szwalikowski), Kuczyński (80 Olender), Dybek, Rebs (50 Wielgus). Trener – Stanisław Dąbek. Sędziowali: Siatka oraz Kimel i Skubisz.
Dobry, toczony w dość szybkim tempie mecz obejrzeli kibice w Białopolu. Gospodarze dość szybko objęli prowadzenie, Szymon Łukaszewski ładnie wykończył akcję całego zespołu. – W tej części meczu i my mieliśmy swoje okazje, ale piłka nie chciała wpaść do bramki – mówi Roman Wielgus, kierownik zespołu z Woli Uhruskiej. Gole dla gości mogli strzelić Kuczyński i Węgliński, zwłaszcza ten drugi miał doskonałą sytuację, ale przegrał pojedynek sam na sam z Wikło. Zamiast wyrównać, Vitrum stracił przed przerwą drugą bramkę. Aktywny Komosa mocnym strzałem po ziemi zamknął dośrodkowanie ze skrzydła. – W pierwszej połowie dobre okazje mieli też Ciołek i Szymon Łukaszewski, ale nie ma co narzekać, w końcu prowadziliśmy do przerwy dwoma bramkami – mówi Jan Ostrowski, prezes Unii. Po zmianie stron gospodarze wciąż przeważali, w efekcie czego zdobyli kolejnego gola. Hrui strzałem z 5 metrów pokonał Skrypczuka. Vitrum zdołało odpowiedzieć tylko jednym trafieniem. W zamieszaniu podbramkowym najwięcej zimnej krwi zachował Cholawo. Ostatnią bramkę znów zdobyli jednak gospodarze, Stepaniuk trafił z 16 metrów i to oni zainkasowali trzy punkty. – Niedosyt pozostał, bo nie graliśmy źle. W drugiej połowie Karol Szwalikowski trafił w słupek, dobrą okazję zaprzepaścił też Michał Polak – zauważa Wielgus. – Powinniśmy wygrać wyżej, ale najważniejsze są trzy punkty – podsumowuje z kolei Ostrowski. (kg)