Victoria walczy do końca

VICTORIA ŻMUDŹ – LUTNIA PISZCZAC 1:0 (1:0)
1:0 – Żuber (6 samobójcza).
VICTORIA: Łopąg – Brodalski, Wagner, Rzążewski (68 Adamczuk), Grądzki (62 Kołodziejczyk), Pogorzelec, Paskiv, K. Sawa, Misztal (73 Kasprzycki), Tywoniuk, Ścibior (76 Żmuda).
Victoria odniosła ważne, choć szczęśliwe zwycięstwo, które przedłuża jej szanse na pozostanie w czwartej lidze. Mecz został rozstrzygnięty już w 6 min. – Poszło dobre dośrodkowanie z prawej strony w kierunku Damiana Ścibiora, a obrońca najwyraźniej – mówiąc po piłkarsku – chciał je „przeciąć” i uczynił to tak niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki – relacjonuje Piotr Moliński, trener Victorii.
Spotkanie nie stało na dobrym poziomie. Z obu stron gra była słaba, ale mimo to gospodarze potrafili sobie stworzyć sporo dogodnych sytuacji do zdobycia gola. – Z gry nie możemy być zadowoleni, bo nie zagraliśmy dobrego meczu. Mieliśmy stuprocentowe okazje, ale byliśmy bardzo nieskuteczni. W pierwszej połowie po dwie „setki” zmarnowali Ścibior, Misztal i Sawa, a jedną Pogorzelec. W drugiej części meczu Lutnię dwukrotnie przed utratą gola ratował słupek. Cieszą nas tylko trzy punkty, bo taki był cel na ten mecz. Walczymy, nie poddajemy się, chcemy się utrzymać. Wiem, że nie będzie łatwe, tym bardziej, że w drużynie mamy szpital. Na uraz po dzisiejszym meczu narzekał Ścibior. Czekamy, aż wykurują się Struk i Furta – dodaje Piotr Moliński.
W następnej kolejce Victoria w Parczewie zagra z LKS Milanów. Mecz odbędzie się w sobotę 20 maja o 16.00.(s)