Vitrum pękło po przerwie

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – VITRUM WOLA UHRUSKA 8:2 (1:2)
0:1 – Cholawo (10 karny), 0:2 – Dybek (24), 1:2 – Kasperek (41 karny), 2:2 – Wójcik (48), 3:2 – Kufrejski (75), 4:2 – Fufrejski (78), 5:2 – Bielak (81), 6:2 – Kufrejski (88), 7:2 – Armaciński (90), 8:2 – Szymczuk (90+2).
HETMAN: Ścibak – Gieleta, Armaciński, Wójcik, Skrzypczyński, Hawerczuk, Kasperek (85 Więczkowski), Małek (46 Szymczuk), Grzegórski (60 Kufrejski), Bielak (80 Chojda), Rycerz. Trener – Tomasz Tuczyński.
VITRUM: Skrypczyk – Bartosik, Cholawo, Żakowski, Michał Polak, Barczuk, Olender, Malias, Dybek, Mikołaj Polak. Trener – Stanisław Dąbek.
Czerwona kartka: Cholawo (V) w 40 min. za dwie żółte. Sędziowali: Prończuk oraz Neckar i Nowosad.
Trzeba być szalonym, by znając wynik sobotniego starcia między Hetmanem, a Vitrum chwalić zawodników z Woli Uhruskiej. A jednak. Choć goście polegli w Żółkiewce aż 2:8 należą im się brawa za ambitną postawę. – Mecz odbywał się w sobotę o godzinie jedenastej, musieliśmy wyjechać z Woli Uhruskiej o ósmej, do przejechania mieliśmy ok. 80 km. Poza tym tak wczesna pora sprawiła, że trener miał do dyspozycji tylko 10 piłkarzy, żadnego zmiennika – opowiada Roman Wielgus, kierownik drużyny Vitrum. Mimo niesprzyjających okoliczności podopieczni Stanisława Dąbka już w 10 min. objęli prowadzenie. Za faul na Olendrze w polu karnym Hetmana sędzia wskazał „na wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Grzegorz Cholawo. Mimo straty bramki gospodarze nadal grali źle i w 24 min. Dybek nieoczekiwanie podwyższył wynik na 2:0 dla gości. – A gdyby nie bardzo dobra postawa naszego bramkarza mogliśmy w tej części meczu stracić nawet dwie bramki więcej – przyznaje Tomasz Tuczyński, trener zespołu z Żółkiewki. Losy spotkania odmieniły się w 40 minucie. Cholawo sfaulował we własnym polu karnym Rycerza i nie dość, że sędzia podyktował jedenastkę dla gospodarzy to jeszcze ukarał zawodnika Vitrum drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką. Kasperek huknął z karnego nie do obrony i zrobiło się 1:2. Po zmianie stron grająca w dziewiątkę drużyna z Woli Uhruskiej z minuty na minutę opadała z sił. – Wytrzymaliśmy do 70 min., a później wszystko się rozleciało, nie mamy jednak pretensji do naszych zawodników, walczyli dzielnie, robili, co mogli – ocenia Wielgus. Między 75, a 92 minutą spotkania Hetman strzelił rywalowi aż 6 bramek. Super wejście z ławki rezerwowych zanotował zwłaszcza Marcin Kufrejski, który w 13 minut trzy razy pokonał Skrypczuka. – Przespaliśmy pierwszą połowę, ale mecz ułożył się dla nas szczęśliwie. Goście mieli w pewnym momencie dwóch zawodników mniej na boisku, nie mogli przeprowadzić żadnej zmiany i my to wykorzystaliśmy. Chciałbym jednak podkreślić, że Vitrum grało bardzo walecznie i zasługuje na pochwałę. My za to nie możemy sobie pozwolić na taką nonszalancję, jak na początku tego spotkania – ocenia Tuczyński. Dodajmy, że spotkanie w Żółkiewce toczyło się w nienormalnych warunkach. – Boisko było grząskie, zalane wodą, przypominało to z meczu Polska-RFN z mistrzostw świata w 1974 r. – opisuje kierownik Vitrumu. (kg)

Tabela
1. Start 11 25 8-1-2 35-14
2. Granica 11 25 8-1-2 31-18
3. Różanka 11 23 7-2-2 43-12
4. Unia B. 11 22 7-1-3 38-23
5. Frassati 11 20 6-2-3 27-17
6. Hetman 11 20 6-2-3 25-15
7. Sparta 11 19 6-1-4 28-18
8. Brat 11 15 4-3-4 26-21
9. Ruch 11 12 4-0-7 20-35
10. Ogniwo 11 11 3-2-6 14-29
11. Unia R. 11 10 3-1-7 17-29
12. Vitrum 11 7 2-1-8 12-40
13. Spółdzielca 11 6 2-0-9 17-41
14. Tatran 11 6 1-3-7 14-32 (kg)