Vitrum postraszyło

SPS EKO RÓŻANKA – VITRUM WOLA UHRUSKA 1:1 (0:1)
0:1 – Węgliński (16), 1:1 – Skorupski (81).
SPS EKO: A. Macieńko – E. Mikulski (G. Bornus), K. Sobów, M. Żakowski, P. Kruk – J. Gołąb, Ł. Jankowski, M. Gołąb, M. Chwedoruk (M. Łobko) – S. Skorupski, P. Romaniuk. Trener – Sławomir Skorupski.
VITRUM: Skrypczuk – Michał Polak, Cholawo, Żakowski, Kostecki, Bartosik, Węgliński (89 Czerpak), Barczuk, Dybek (78 Mikołaj Polak), Reps (65 Chudzik), B. Szwalikowski (45 K. Szwalikowski). Trener – Stanisław Dąbek.
Sędziowali: Marciniak oraz Ragan i P. Kosikowski.
Faworyt meczu był jeden – Eko Różanka. Nikt nie spodziewał się innego wyniku niż wysokie zwycięstwo gospodarzy, oczywiście nikt poza zawodnikami Vitrumu, którzy zagrali bardzo ambitnie. – Stanęliśmy na wysokości zadania i powinniśmy dziś nawet wygrać z liderem – uważa Roman Wielgus, kierownik Vitrumu. Drużyna z Woli Uhruskiej w 16 min. objęła prowadzenie. Pięknym strzałem z 15 metrów popisał się Kacper Węgliński i Andrzej Macieńko skapitulował.
Gospodarze próbowali odrabiać straty, mieli optyczną przewagę, ale nic z tego nie wynikało. Uratował ich dopiero grający trener Sławomir Skorupski. – Dzielnie rozbijaliśmy ataki Różanki, dobrze bronił Skrypczuk. Aż przyszła 81 minuta. Napastnik gospodarzy strzelił z główki, piłka przetoczyła mu się po ręku, co zmyliło naszego bramkarza. Futbolówka wpadła do siatki, ale sędzia na początku gola nie uznał. Zrobił to dopiero po konsultacji z liniowym. Naszym zdaniem niesłusznie, wszyscy widzieli, że tam było zagranie ręką! – podkreśla Wielgus.