Vitrum się pozbierało

VITRUM WOLA UHRUSKA – UNIA REJOWIEC 4:2 (1:1)
1:0 – Rebs (34), 1:0 – Szajduk (45), 2:1 – Dybek (47), 3:1 – Reps (68), 4:1 – B. Barczuk (72), 4:2 – Orzeł (78).
VITRUM: Skrypczuk – Michał Polak, Cholawo, Chudzik, Dybek (68 Młynarski), D. Kulbicki (46 Paweł WIelgus), P. Żakowski (80 Czerpak), Węgliński (62 Helmer), Reps, Bartosik (72 Mikołaj Polak), Barczuk. Trener – Stanisław Dąbek.
UNIA: Uszko – Kloc, Pawlicha, Szajduk, Kowalczyk (46 Orzeł), P. Huk, Grel (55 Piłat), K. Bohuniuk (71 Jersak), Karauda, Chybiak, Czerwiński. Trener – Tomasz Sąsiadek.
Sędziowali: Czarnota oraz Muła i P. Kosikowski.
Vitrum najgorsze ma już chyba za sobą. Po zawirowaniach, jakie miały miejsce w klubie w przerwie letniej (rezygnacja z funkcji prezesa Czesława Kosińskiego i później jego powrót, poszukiwania trenera, a także absencja piłkarzy na treningach), ligowy debiut wypadł w Woli Uhruskiej więcej niż przyzwoicie. – Na szczęście wszystko wróciło do normy, mogliśmy się w końcu skupić na treningach i grze i pierwsze trzy punkty w starciu z Unią Rejowiec, która miała przecież kapitalną rundę letnią w poprzednim sezonie, bardzo nas cieszą – mówi Roman Wielgus, kierownik Vitrum. Do przerwy niedzielny mecz był jeszcze wyrównany, ale po zmianie stron goście grali już bardzo źle. – Wróciły koszmary z początku ubiegłego sezonu, kiedy też graliśmy słabo – mówi Marcin Palonka, prezes Unii. – Mam nadzieję, że drużyna szybko się pozbiera, w końcu to dopiero pierwszy mecz w nowym sezonie i nie ma co załamywać rąk tylko ciężko pracować – dodaje. Ozdobą spotkania były bramki z rzutów wolnych. W 34 min. Alan Reps trafił w okienko z 20 metrów, a w 72 min. Bartłomiej Barczuk zdobył bramkę strzałem aż z 40 metrów. – Cieszy powrót do treningów Pawła Wielgusa i Pawła Dybka, a także gra naszych nowych zawodników, Węglińskiego, Żakowskiego i Bartosika. Z optymizmem patrzymy w przyszłość – komentuje Wielgus. Warto odnotować, że według Palonki sędzia nie uznał gościom jednego gola. – Po strzale Karaudy piłka przekroczyła linię bramkową i wróciła na boisko, ale arbiter tego nie zauważył – mówi prezes klubu z Rejowca. (kg)