Vitrum trafione siedem razy

VITRUM WOLA UHRUSKA – SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY 0:7 (0:3)
0:1 – Kiejda (4), 0:2 – Barabasz (28), 0:3 – Kwiatosz (44), 0:4 – Bodys (54), 0:5 – Krystjańczuk (64), 0:6 – Bodys (68), 0:7 – Sulowski (88).
VITRUM: Skrypczuk – Michał Polak, Chudzik, Wielgus, Żakowski (46 Dybek), Bartosik, Węgliński, K. Szwalikowski, B. Szwalikowski, Kuczyński (71 Mikołaj Polak), Barczuk (77 Radkowski). Trener – Stanisław Dąbek.
SPARTA: Bralewski – Sawicki, Kość, Terlecki, Lewczuk, Bodys, Kwiatosz (50 K. Rutkowski), Kiejda, Martyn, Barabasz, Krystjańczuk. Trener – Bartosz Bodys.
Sędziowali: Bryda oraz Misztal i Urbankiewicz.
Sparta wygrała w Woli Uhruskiej zdecydowanie i jak najbardziej zasłużenie. – Już w 4 minucie Kiejda minął trzech obrońców gospodarzy i silnym strzałem z ostrego kąta zdobył gola. Szybko objęliśmy prowadzenie i spokojnie kontrolowaliśmy to, co dzieje się na boisku – opowiada Robert Szokaluk, prezes Sparty. Zespół z Rejowca Fabrycznego systematycznie punktował. Piękną bramkę na 4:0 dla gości zdobył grający trener Bartosz Bodys. – Huknął w samo okienko. Godne uwagi jest też trafienie Sulowskiego na 7:0. Nasz zawodnik był faulowany w polu karnym, a bramkę zdobył już leżąc na murawie – mówi Szokaluk. Z wynikiem nie może się pogodzić Stanisław Dąbek, trener Vitrumu. – Nie wiem, co się dziś stało z moim zespołem, grali tak, jakby zlekceważyli rywala – komentuje. Pewnym usprawiedliwieniem dla zespołu z Woli Uhruskiej może być absencja trzymającego obronę, Grzegorza Cholawo. – Bardzo go dziś brakowało. W postawie naszej drużyny widać też było brak zgrania. Niestety, z powodów zawodowych na treningach praktycznie nigdy nie ma wszystkich zawodników i jak przychodzi do spotkania o punkty, to popełniamy liczne błędy, głównie wynikające z braku zgrania i odpowiedniego przygotowania się do zawodów. Sparta obnażyła dziś wszystkie nasze słabości – podsumowuje Dąbek. (kg)