Walczyli do końca

Piątą porażkę w piątym meczu, w tym trzecią różnicą pięciu lub mniej punktów, ponieśli koszykarze TBV Startu. Tym razem lublinianie przegrali w Kutnie z Polfarmeksem 74:78.
Nie można zarzucić „czerwono-czarnym”, że nie chcieli wygrać. W pierwszej kwarcie gdy gospodarze szybko uciekli „startowcom” na 10 punktów (24:14), ci zdołali w niespełna dwie i pół minuty zniwelować straty i pierwsza kwarta zakończyła się zaledwie dwupunktowym prowadzeniem miejscowych (24:22).
Później, gdy gospodarze systematycznie budowali przewagę – w 26. minucie wygrywali już 17 punktami (58:41), lublinianie także nie zrezygnowali. Na dwie minuty przed końcem, po dwóch trafieniach z rzędu Douga Wigginsa, zespół z Lublina przegrywał tylko czterema punktami (68:72), a trzy sekundy przed końcem, po „trójce” Brandona Petersona, najlepszego koszykarza TBV Startu w meczu (19 punktów i 13 zbiórek), zaledwie dwoma!
Kto wie, co by było, gdyby w emocjonującej końcówce Dardan Berisha nie wykorzystał dwóch wolnych dla gospodarzy, a Grzegorz Małecki trafił dla gości za trzy.
TBV sobotni mecz przegrał głównie na deskach (25-34). Decydujące okazały się także punkty zdobyte po stratach (19-13), a także drugiej szansy (16-2). MAG

Polfarmex Kutno – TBV Start Lublin 78:74 (24:22, 20:10, 16:20, 18:22)
Polfarmex: Jarecki 20 (3×3), Berisha 15 (3×3), Fraser 12, Bartosz 10 (2×3), Kowalczyk 7 (1×3) oraz Grochowski 5, Gabiński 5 (1×3), Wallace 2, Sałasz 2.
TBV Start: Peterson 19 (1×3), Wiggins 17 (1×3), Balmazović 10 (2×3), Jankowski, Ciechociński oraz Kowalski 11 (3×3), Grzeliński 8, Dłoniak 6, Małecki 3, Trojan.