Więcaszek rozbił Ryki

W sobotnich spotkaniach ostatniej kolejki pierwszej rundy w IV lidze z naszych drużyn powody do radości miała tylko Włodawianka. Prowadzony przez Marka Droba zespół pewnie sięgnął po trzy punkty w Rykach, a zawodnikiem meczu był strzelec czterech goli Wojciech Więcaszek. Niewiele brakowało, a choćby jeden punkt uratowała Victoria Żmudź. Niestety, w doliczonym czasie gry straciła gola i trzy oczka ostatecznie pojechały do Lubartowa.

Niewiele do powiedzenia w konfrontacji z rezerwami Górnika Łęczna miał Kłos Gmina Chełm, który nie wykorzystał nawet karnego. Dość pechowo natomiast w Łukowie przegrał Start Krasnystaw, tracąc gola na samym początku meczu. Za tydzień zostanie rozegrana awansem pierwsza kolejka rundy rewanżowej.

MKS RYKI – WŁODAWIANKA 2:5 (2:3)

1:0 – Bułhak (9 karny), 1:1 – Więcaszek (25), 1:2 – Więcaszek (26), 1:3 – Musz (28), 2:3 – Osojca (32), 2:4 – Więcaszek (56 karny), 2:5 – Więcaszek (82).

WŁODAWIANKA: Danielczuk – Bartnik (17 Kędzierski), Błaszczuk, Nielipiuk, Czarnota, Jemioł (77 Kowalewski), Walaszek, Magdysh (66 Wojtak), Musz (75 Bylina), Misiak, Więcaszek (88 Naumiuk).

Bardzo ważne i niezwykle cenne zwycięstwo Włodawianki w Rykach. Podopieczni Marka Droba źle weszli w to spotkanie, bo szybko stracili gola. Goście w sobotnie popołudnie w swoich szeregach mieli jednak świetnie dysponowanego Wojciecha Więcaszka. 32-letni napastnik z Włodawy strzelił aż cztery gole. Dwa pierwsze zdobył w dwie minuty, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Między 25, a 28 minutą Włodawianka zdobyła aż trzy bramki, ale w 32 min. gospodarze złapali kontakt. Po zmianie stron w 55 min. za faul taktyczny w polu karnym czerwoną kartkę ujrzał jeden z zawodników z Ryk, a jedenastkę na gola zamienił Więcaszek. Tym samym niemal pewne było, że trzy punkty pojadą do Włodawy. Ten sam zawodnik w 82 min. postawił kropkę nad „i”.

* * *

KŁOS GMINA CHEŁM – GÓRNIK II ŁĘCZNA 0:2 (0:2)

0:1 – Zuber (24), 0:2 – Szewczyk (29).

KŁOS: Mucha – Fornal, Stepaniuk (80 Ciechoński), Kowalski, Gierczak (70 Kuśmierz), Rak, Flis, Huk (46 Drzewicki), Bala, Król (46 Wałczyk), Chmiel.

Zgodnie z terminarzem mecz miał odbyć się w Łęcznej. Ostatecznie spotkanie rozegrano w Rożdżałowie. Rezerwy Górnika przyjechały ze znanym z występów w ekstraklasie bramkarzem Sergiuszem Prusakiem i bramkostrzelnym Michałem Zuberem w składzie. Goście w ciągu pięciu minut zdobyli dwa gole i ustawili mecz. Po zmianie stron Kłos dążył do strzelenia choćby kontaktowej bramki i taką okazję miał w 70 min., kiedy to sędzia podyktował rzut karny. Niestety, Łukasz Drzewicki nie wykorzystał wymarzonej okazji. Jego strzał obronił doświadczony Prusak.

* * *

VICTORIA ŻMUDŹ – LEWART LUBARTÓW 1:2 (0:0)

1:0 – Stańczykowski (59), 1:1 – Szkutnik (78), 1:2 – Fularski (90+3).

VICTORIA: Seniuk – Brzozowski (53 Gregorowicz), Paskiv, Pogorzelec, Brodalski, Misztal (88 Kasprzycki), Stańczykowski (77 Kuczyński), Sawa, Przychodzień, Sobiech (80 Zwolak), Lecki (83 Fronc).

Kibice w Żmudzi obejrzeli zacięte, trzymające w napięciu do ostatniego gwizdka sędziego zawody. Dobrze ostatnio grająca Victoria tym razem miała za przeciwnika mocny zespół z Lubartowa. Podopieczni Piotra Molińskiego bardzo chcieli wygrać i kontynuować dobrą passę. Prowadzili i wszystko wskazywało na to, że trzy punkty zostaną w Żmudzi. Victoria nie dawała się, grała o pełną pulę, a mimo to przeciwnik zdołał doprowadzić do wyrównania. W końcowych fragmentach meczu Lewart postawił wszystko na jedną kartę. Ruszył do ataku po zwycięską bramkę. Victoria grała z kontry, ale żadna z akcji nie przyniosła jej gola. Tymczasem goście w doliczonym czasie trafili do siatki po raz drugi i mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

* * *

ORLĘTA ŁUKÓW – START KRASNYSTAW 1:0 (1:0)

1:0 – Bulak (2).

START: Wikło – Lenard, Saj, Wojciechowski, Bielak, Drahanchuk, Kabasa (73 Nowakowski), Wójtowicz, Florek (55 Ciesielski), Drapsa, Kiszyjew.

Mecz ułożyła sytuacja z 2 min., kiedy to gospodarze strzelili gola. Jak się okazało, była to jedyna bramka zdobyta w tym spotkaniu. W drugiej połowie Orlęta grały w dziesiątkę po czerwonej kartce dla jednego z zawodników, ale Start, mimo wielu prób nie zdołał doprowadzić do wyrównania.(s)