Wielki popłoch w jednostkach

Urzędy pracy, pogotowie, zarząd melioracji a nawet Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego może czekać trzęsienie ziemi. Samorządowe dotąd jednostki mieliby przejąć wojewodowie. A to jest jednoznaczne ze zwolnieniami.

Od tygodni mówi się, że już wkrótce część jednostek podległych wojewódzkim samorządom ma przejść pod urzędy wojewódzkie. To miałby być kolejny krok przejmowania władzy przez PiS. – Podobno nasze pogotowie może trafić do wojewody, co jest jednoznaczne ze zwolnieniami pracowników, bo na siłę wszyscy będą nas kojarzyć z PO i PSL, które rządzą w Urzędzie Marszałkowskim – pisze w liście do redakcji pracownik Stacji Ratownictwa Medycznego z Chełma.
– Słyszałem pogłoski o ewentualnym przejściu, ale żadnych szczegółów czy konkretów w tej sprawie nie ma – mówi Tomasz Kazimierczak, dyrektor SRM w Chełmie.
Na razie pewne jest, że podległość już od nowego roku ma zmienić Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych, który kojarzony jest jako „przechowalnia” działaczy PSL. Jego kierownikiem w Chełmie jest Marian Pawluk z PSL. Ważą się losy wspomnianego wyżej pogotowia (dyrektor Kazimierczak związany jest z PO) i Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, którym w Chełmie kieruje Sławomir Niepogoda z PSL. Podobno podległość już od 2018 roku mogą też zmienić urzędy pracy – powiatowe i wojewódzkie. (reb)