Wielkie zadania na Wielki Post

Nabożeństwo Środy Popielcowej w archikatedrze lubelskiej

– „Jeśli niekiedy wydaje się, że miłość gaśnie w wielu sercach, nie jest tak w sercu Boga!” – napisał w wymownym liście, na rozpoczęcie Wielkiego Postu, arcybiskup Stanisław Budzik, metropolita lubelski.


I od razu przystąpił do sedna sprawy, powołując się na innego biskupa z Lublina, kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Wielki Prymas Tysiąclecia powiedział pół wieku temu znamienne słowa: „Nienawiścią nie obronimy naszej Ojczyzny, a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej więc miłością! Naprzód między sobą, aby nie podnosić ręki przeciw nikomu w Ojczyźnie, w której ongiś bili nas najeźdźcy. Nie możemy ich naśladować. Nie możemy sami siebie poniewierać i bić. Polacy już dosyć byli bici przez obcych, niechże więc nauczą się czegoś z tych bolesnych doświadczeń. Trzeba spróbować innej drogi porozumienia – przez miłość, która sprawi, że cały świat, patrząc na nas, będzie mówił: «Oto, jak oni się miłują». Wtedy dopiero zapanuje upragniony pokój, zgoda i wzajemne zaufanie”.
14 lutego, w Środę Popielcową, rozpoczął się w Kościele liturgiczny okres Wielkiego Postu, który skończy się w momencie rozpoczęcia Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek. Z tej okazji w kościołach archidiecezji lubelskiej w ostatnią niedzielę został odczytany List pasterski Metropolity Lubelskiego na Wielki Post 2018 roku.

Katolicy bardzo powierzchowni?

Arcybiskup Stanisław Budzik nawiązał w nim również do 100. rocznicy powołania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i tu od razu wykorzystał słowa założyciela uczelni, ks. Idziego Radziszewskiego do pasterskiego nauczania:
„Zaskakująco aktualne są jego diagnozy dotyczące polskiego katolicyzmu: „Polska – mówił – uchodzi i słusznie, za kraj katolicki, ale znający bliżej stosunki wiedzą doskonale, że, niestety, bardzo często ten katolicyzm jest czymś bardzo powierzchownym, niepobudzającym do czynu, owszem w bardzo wielu wypadkach jest tylko resztką pozostałej tradycji bez głębszego uświadomienia. I jeśli kiedy, to zwłaszcza teraz uniwersytet katolicki ma olbrzymie zadanie do spełnienia, rozpoczęła się bowiem budowa państwa polskiego”.
Generalnie czas Wielkiego Postu daje szansę na nawrócenie i przemianę umysłu i serca. Według Kościoła przemiana umysłu prowadzi do uwolnienia od błędów, kłamstwa, przemilczeń, ignorancji, kompromisu i wzywa do prawdy; natomiast przemiana serca – do uwolnienia od egoizmu, pychy, chciwości, małoduszności, gniewu, niechęci, czy nienawiści i fanatyzmu. Główne zalecenia Wielkiego Postu to post, modlitwa i jałmużna. Każde z nich, szczerze wykonane, staje się kolejnym krokiem do przywrócenia jedności utraconej przez grzech i przygotowuje do najważniejszych świąt, do Wielkanocy– ruchomego święta, którego data przypada najwcześniej 22 marca, a najpóźniej 25 kwietnia. Datę Wielkanocy ustalono na pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni księżyca, co miało odpowiadać dacie 14 nisan z kalendarza hebrajskiego, która oznaczała porządek żydowskiego święta Paschy. Modlitwa, post i jałmużna pomagają nawrócić się, czyli porządkują relacje z Bogiem, bliźnim i sobą samym.
Środa Popielcowa, pierwszy dzień Wielkiego Postu, jest symbolem 40-dniowej pokuty za grzechy na pamiątkę 40 lat wędrowania Izraelitów po ucieczce z Egiptu oraz 40-dniowego pobytu Jezusa na pustyni, gdzie, poszcząc, był kuszony przez Szatana. Dawniej chrześcijanie ograniczali przedświąteczny post do zaledwie 40 godzin tylko w Wielki Piątek i następnego dnia w Wielka Sobotę.

Czas włosiennic

Niegdyś pokutę nakładano na grzeszników publicznie – chodzili oni we włosienicach lub zgrzebnych szatach, żyli o chlebie i wodzie. Dziś zwyczaj publicznej pokuty niemal całkowicie zaniknął, ale przetrwał post i kościelna ceremonia posypywania głowy popiołem. Ta tradycja pojawiła się w VIII w. W XI w. papież Urban I uczynił ją obowiązującym zwyczajem w całym kościele. Przy czym warto zauważyć, że kiedyś posypywano popiołem, głowy tylko tych wiernych, którzy odbywali publiczną pokutę. Słowa kapłana zaczerpnięte z Pisma Świętego. „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” mówią o ludzkiej kruchości, słabości i śmiertelności, stąd od Środy Popielcowej zaczyna się szczególny czas w życiu duchowym człowieka, otwiera się perspektywa refleksji, pogłębionej modlitwy, medytacji i adoracji Chrystusa Ukrzyżowanego.
Dawniej Wielki Post postrzegano bardziej restrykcyjnie niż obecnie. Jedzono chleb posmarowany powidłami lub maczano go w oliwie. Podawano śledzie bez śmietany – również kawa była bez cukru i śmietanki. Piło się herbatę lipową, a zamiast deserów serwowano mało słodkie ciastka, zwane „wiekuistymi”, które można było jeść nawet pół roku po upieczeniu. W tym okresie nie organizowano hucznych bali i przyjęć. Zdarzało się, że chowano dzieciom zabawki, zostawiając tylko najbardziej zniszczone, a zamiast bajek czytano żywoty świętych.

Elżbieta Kasprzycka