Czy wiesz, w co i ile gra twoje dziecko?

Postęp technologiczny nie daje czasu na wytchnienie, jest tak szybki, że ledwo za nim nadążamy. W ślad za tym tanieją komputery i smartfony, a coraz młodsze dzieci uzyskują do nich dostęp. Bardzo chętnie grają – nic dziwnego. To z jednej strony dobrze, z drugiej jednak pojawiają się liczne zagrożenia wynikające zarówno z przedawkowania, jak i niedostosowania treści do wieku dziecka.

Fachowcy są zdania, że małe dzieci nie powinny spędzać przed ekranem (żadnym – małym ani dużym) więcej niż 30 minut dziennie, a uczniowie podstawówek maksymalnie godzinę. Chyba trudno znaleźć w Polsce dom, w którym te zalecenia byłyby przestrzegane.

Gry komputerowe bywają pożyteczne

Gry elektroniczne nie są złem samym w sobie, o ile rodzice właściwie je dobierają, a dziecko nie uzyskuje dostępu do „zakazanych” gier i treści na własną rękę. Istnieje bez liku gier edukacyjnych, które bawiąc – uczą, a nawet jeśli tylko bawią, to w sposób dla dziecka nieszkodliwy. Służą temu również obowiązkowe w Unii Europejskiej oznaczenia PEGI, które w postaci nalepek i piktogramów na opakowaniach gier komputerowych informują nie tylko o dopuszczalnym minimalnym wieku młodego gracza, ale i o ewentualnej zawartości treści potencjalnie niebezpiecznych (przemoc, hazard, narkotyki, wulgaryzmy etc.).

Bardzo ważne jest, by tego przestrzegać, bo źle dobrana gra może wykrzywiać spojrzenie na świat dziecka. Jeśli np. bohater gry osiąga swój cel poprzez walkę z innym i pokonanie go, zbyt małe dziecko uzna, że walka jest naturalnym sposobem rozwiązywania konfliktów lub osiągania sukcesów i będzie zgodnie z tym postępować w przedszkolu lub szkole.

Klasyka i nowości, byle z certyfikatem

Równie ważne jest i to, by dziecko grało także, jeśli nie przede wszystkim, w gdy inne niż te na wyświetlaczach i ekranach. Jest ich bez liku – wystarczy zajrzeć na Allegro: są tam rozmaite gry dla dzieci. W sprzedaży są zarówno gry klasyczne, które wielu rodziców zna i pamięta jeszcze z własnego dzieciństwa, jak i nowe, które być może warto poznać i zainteresować nimi dziecko.

Kupując gry planszowe i podobne, należy zwracać uwagę na certyfikaty CE oraz EN. Oznaczają one, że produkt jest bezpieczny i spełnia normy wynikające z ochrony zdrowia oraz środowiska naturalnego. CE oznacza jedynie zgodność z europejskimi normami, ale mogą być tym certyfikatem oznaczane również gry i zabawki wyprodukowane poza Unią Europejską. Zabawek bez certyfikatu CE w żadnym razie kupować nie należy. Sprzedawcy, także ci na Allegro, powinni zawsze informować, od jakiego wieku dana gra lub zabawka dozwolona jest dla dzieci.

Artykuł sponsorowany