Wojownik Kijańczuk!

Rok 2018 był niezwykle udany dla chełmianina, Rafała Kijańczuka, robiącego wielką furorę w MMA. Po błyskotliwych zwycięstwach na krajowych galach na utalentowanego zawodnika uwagę zwróciła rosyjska federacja M-1 Global. Kijańczuk na galach M-1 Challenge wygrał trzy pojedynki i wszystkie przed czasem. Teraz szykuje się do najważniejszej walki o pas M-1 Global z Khadisem Ibragimovem. Obaj zawodnicy mają identyczny bilans zawodowy, siedem zwycięstw i zero porażek!


Rok temu chyba mało kto wierzył, że Rafał Kijańczuk zrobi tak oszałamiającą karierę w zawodowym MMA. Zawodnik Fabryki Sportu na Gali DKW Fight Night przed własną publicznością w kilkanaście sekund pokonał Ireneusza Strawę. Potem przyszło kolejne szybkie zwycięstwo na Gali TFL 13 w Lublinie nad Jonathanem Casarim. Obie walki były do siebie podobne. Zakończyły się, zanim na dobre się rozpoczęły. Na tak piorunujące zwycięstwa zwrócili uwagę przedstawiciele rosyjskiej organizacji M-1 Global, z którą Rafał Kijańczuk podpisał kontrakt na jedną walkę w chińskim Shenzhen z Matthem Clempnerem.

W tym pojedynku chełmianin udowodnił, że szefowie M-1 Global nie popełnili błędu i podpisał z federacją kontrakt na kolejne walki. W St. Petersburgu Rafał Kijańczuk na Challenge 96 rozbił Ibragima Sagova, mającego bilans w zawodowym MMA 4-1. Potem przyszła Gala Fight Night West w Karlovych Varach, gdzie doświadczony Charles Andrade po piekielnie mocnych ciosach Kijańczuka został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. W Puławach na Gali MCF 4 Rafał Kijańczuk zwyciężył Aleksandra Boyko, a na zakończenie roku, w grudniu na Gali Challenge 100 w Atyrau w Kazachstanie spuścił porządny łomot Gruzinowi Gidze Kukhalasviliemu, który dotychczas zanotował 11 zwycięstw i cztery porażki.

Sam Rafał Kijańczuk przyznaje, że był to dla niego udany i zaskakujący rok. Aż 11 miesięcy spędził na przygotowaniach od walki do walki. Wiadomo, że w 2019 roku nie stoczy aż tylu walk, co przed rokiem, ale z każdym pojedynkiem stawka i poziom wyzwań, przeciwników będzie coraz wyższy. Co istotne, pierwsze zwycięstwo chełmskiego wojownika na Gali w chińskim Shenzhen nad Clempnerem znalazło się na liście 10 najlepszych nokautów w organizacji M-1 Global w 2018 roku.

Rafał Kijańczuk ma nadzieję, że owocem jego ciężkiej pracy na treningach będzie walka o pas M-1 Global. Wyzwanie rzucił po ostatnim pojedynku w Kazachstanie utytułowanemu Khadisowi Ibragimovovi. Obaj zawodnicy w zawodowym MMA odnieśli po siedem zwycięstw i nie zanotowali ani jednej porażki. Ibragimov wyzwanie przyjął. Wyznaczył termin walki na 16 lutego br. Na Instragramie napisał m.in. „… Jeżeli potrzebujesz pasa, to chodź i go sobie weź. Ja zrobię co w mojej mocy, by temu zaradzić”.

Zwycięstwa w zawodowym MMA pozwolił Rafałowi Kijańczukowi awansować w rankingu najlepszych polskich zawodników w wadze półciężkiej z jedenastego na aż piątą pozycję. W dalszym ciągu na prowadzeniu znajduje się utytułowany Jan Błachowicz, z którym Kijańczuk już trenował, drugi jest Tomasz Narkun, trzeci – Karol Celiński, a czwarty – Marcin Prachnio.(s)