Wreszcie wygrały!

Amerykanka Brianna Kiesel poprowadziła lubelski zespół do wygranej nad Enea AZS. Była najskuteczniejszą zawodniczką Pszczółek, zdobywając w sobotnim meczu 27 punktów. Trafiła 5 z 13 rzutów za „dwa” (38,5%), 3 z 5 „trójek” (60%) oraz 8 z 9 wykonywanych wolnych (88,9 %). Co ciekawe, była jedyną która raz pomyliła się wykonując rzuty osobiste (w sumie nasze trafiły aż 25 z 26 wykonywanych!)

Aż osiem tygodni na drugą wygraną w rozgrywkach, a pierwszą wyjazdową, musieli czekać kibice koszykarek Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin. Drugim pokonanym przez podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego zespołem w obecnym sezonie, po Ostrovii, z którą nasza drużyna uporała się u siebie na starcie rozgrywek, jest Enea AZS Poznań! Sobotnie akademickie derby Energa Basket Ligi Kobiet rozegrane w stolicy Wielkopolski Pszczółki wygrały 81:69.


Sobotni mecz obie ekipy rozpoczęły bardzo nerwowo, wieloma niecelnymi rzutami i faulami. Pierwsze punkty zdobyła rzutem za trzy, wyprowadzając lubelski zespół na prowadzenie Dorota Mistygacz. Po chwili również “trójką” odpowiedziała Jazmine Davis, która w pierwszej kwarcie meczu zdobyła aż 12 z 18 punktów uzyskanych przez miejscowe! To dzięki 24-letniej amerykańskiej rozgrywającej gospodynie nie pozwoliły Pszczółkom na uzyskanie większej przewagi.

Zacięta i emocjonująca walka toczyła się na parkiecie w kolejnej kwarcie. Poznanianki broniły kombinowaną strefą zmuszając lublinianki do strat. Na obu deskach „królowała” Khaliia Hilsman, która zbierała, rzucała i świetnie przechwytywała w defensywie. Gdy trener Marek Lebiedziński dał po celnym rzucie (na 27:30) odpocząć poznańskiej podkoszowej, nasze szybko to wykorzystały. Na niespełna trzy minuty przed końcem drugiej kwarty Pszczółki wygrywały już różnicą 9 punktów (27:36).

Losy spotkania rozstrzygnęły się po przerwie. W 22. minucie po „3” Kingi Demczur Enea zbliżyła się zaledwie na 4 punkty (43:47) i trener Pszczółek Wojciech Szawarski poprosił o czas.

Przerwa zupełnie wybiła z rytmu poznanianki. W niespełna minutę akademiczki z Lublina ponownie odskoczyły na 9 punktów (43:52). Po kolejnych dwóch celnych rzutach za dwa Sheniqua Greene oraz trafieniu Brianny Kiesel lublinianki prowadziły już różnicą 13 punktów (56:43).

Nasze dalej “odjeżdżały” miejscowym. Na dwie minuty i 7 sekund przed końcem trzeciej kwarty, po rzucie za trzy Kiesel, przewaga Pszczółek urosła do 18 punktów (48:66) i stało się jasne, że w akademickich derby ekstraklasy górą będzie zespół z Lublina.

– Gratuluję moim dziewczynom. Mieliśmy serią porażek i musieliśmy ten mecz wygrać. Nie było łatwo, ale od początku staraliśmy się kontrolować wynik – mówił na pomeczowej konferencji Wojciech Szawarski, trener Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS. – Zdarzało się, że poznanianki dochodziły nas na 4 punkty, ale cały czas nie pozwalaliśmy na więcej. Widać, że poznanianki próbowały nas zaskoczyć, szczególnie obroną i nie raz się to im udawało, jednak ostatecznie daliśmy sobie z tym radę i wygraliśmy – dodał szkoleniowiec lubelskiej ekipy.

W kolejnym meczu, 1 grudnia o godzinie 18, koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS podejmować będą w hali MOSiR przy Al. Zygmuntowskich Sunreef Yachts Politechnikę Gdańsk. MAG

W statystyce

ENEA Pszczółka
69 punkty 81
48,5 % za 2 35,1
47,1 % za 3 43,5
68,4 % za 1 96,2
25 zbiórki 36
6 z. atak 14
19 z. obrona 22
19 straty 14

Enea AZS Poznań – Pszczółka AZS UMCS Polski Cukier Lublin

69:81 (18:22, 17:21, 16:25, 18:13)
Enea AZS: Davis 21 (3×3), Hillsman 19, Demczur 11 (3×3), Parysek-Bochniak 9, Samburska 2 oraz Nowicka 4 (1×3), Urbaniak 3 (1×3), Parzeńska, Niemojewska, Matović.
Pszczółka AZS UMCS Polski Cukier: Kiesel 27 (3×3), Adamowicz 18 (4×3), Greene 12 (13 zbiórek), Rymarenko 10 (1×3), Mistygacz 8 (2×3, 10 zb.) oraz Cebulska 2, Szajtauer 2, Vrancic 2.