Wrotków przeciwny biomasie

Program interwencyjny TVP Info gościł w ubiegły poniedziałek na osiedlu Kruczkowskiego. Mieszkańcy dzielnicy nie chcą słyszeć o modernizacji Elektrociepłowni Wrotków, gdzie obok konwencjonalnych kotłów na węgiel miałby teraz stanąć blok spalający biomasę. 19 września protestowało tu około 100 osób

 

„Nie chcemy być spalarnią odpadów” – to jedno z kilku haseł, jakie widniały na transparentach, wypisane nad ich głowami.
Do tej pory obok osiedla Kruczkowskiego pracuje fabryka ciepła z lat 60. ub. wieku zasilana węglem. W czym będzie gorsza ta nowa? – pytał prowadzący program Przemysław Adamski.
Marian Czubak – wiceprzewodniczący rady osiedla, twierdzi, że do tradycyjnego opału mieszkańcy przez blisko pół wieku już się przyzwyczaili. Opalanie biomasą i odpadami drewna będzie jednak mocno uciążliwe, nie tylko dla ich dzielnicy. – Przestrzeń powietrzna nie ma granic. Dym przemieszcza się i dotyczy całego miasta. Efekt spalania biomasy jest gorszy, dlatego nie chcemy tutaj biomasy uwalniającej toksyczne opary – mówi radny.
Przypomniał, że już wcześniej próbowano utworzyć im tutaj medyczną spalarnię odpadów pooperacyjnych – obywatelski protest zapobiegł temu. Nadal obok osiedla funkcjonuje składowisko i sortownia odpadów komunalnych – zakład bardzo uciążliwy, bo szczury i robactwo ciągle dają znać o sobie.

Zatrują nam otoczenie…

…na kilku osiedlach, gdzie są szkoły, przedszkola, żłobek, także szpital pulmonologiczny tuż obok. Tego dotyczą nasze obawy – mówi Hanna Burdon z rady dzielnicy Dziesiąta. – Słoma nie jest czysta ekologicznie. Uprawiając zboża, rolnicy opryskują je pestycydami i te pozostają w słomie. W trakcie spalania toksyny ulatniają się, co jest udowodnione naukowo, nawet jeśli nie widać ich w postaci dymu czy smogu – ostrzega.
– Przecież węgiel także nie jest ekologiczny – mówił redaktor. Wycofują się z tego opału kolejne duże miasta…
– Węgiel powstał w sposób nad wyraz ekologiczny – odpowiadał Grzegorz Lipka, działacz Stowarzyszenia Feniks. – Gorzej jest ze słomą, która pochodzi często z roślin specjalnie zatrutych. Wiem, że gryka przed samym zbiorem jest traktowana Randapem by szybko uschła. Spalenie takiej słomy nie niszczy toksyn, to są związki trwałe i lotne. Nieprędko one opadną i na przestrzeni wielu kilometrów takie powietrze będzie trzeba wdychać.
– Mało tego, jest ich o 70% więcej niż przy spalaniu węgla. Pestycydy zmieniają się wtedy w dioksyny i furany, ulatując wraz z dymem. Do tego dochodzi amoniak. Nikt temu nie zaprzeczy – argumentował Wiesława Madoń z rady osiedla. I wskazywał na badania naukowe dowodzące, że są to substancje rakotwórcze.

Jak powstrzymać tę budowę?

– pytał prowadzący, skoro inwestorzy: Polska Grupa Energetyczna i GiEK konsekwentnie do tego dążą.
– Ślemy pisma protestacyjne do prezydenta i urzędów kontrolnych. Petycję w tej sprawie podpisało 1700 osób – wyjaśniał Marian Czubak. – Oficjalnie mówi się o konsultacjach społecznych. I owszem, w tej sprawie się odbyły dwa spotkania…
– Ale już po tym, jak budowę bloku na biomasę nam ogłoszono – przerywały mu oburzone mieszkanki. – Bo zanim ktoś w konsultacjach zapytał nas o zdanie, praktycznie były już tam przedstawiane decyzje inwestorów. A my jesteśmy temu przeciwni! – słychać było podniesione głosy.
Co na to miejscy urzędnicy?
– W grudniu ub. roku wpłynął do nas wniosek w tej kwestii. Jesteśmy na wczesnym etapie postępowania decyzyjnego – twierdzi Marta Smal-Chudzik, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska UM Lublin.
MR