Wygrana Agrosu

TATRAN KRAŚNICZYN – AGROS SUCHAWA 1:2 (1:1)
1:0 – Sadlak (17 karny), 1:1 – Sekulski (41), 1:2 – S. Staszewski (75).


TATRAN: Wyrostek – Salitra, Barzał (50 Kowalczyk), Zdunek (70 Wójcik), Sadlak, P. Sawczuk, Patyk (80 Szeniak), Niedrowski, Frącek, Tymicki, Błaszczak. Trener – Mirosław Dębski.

AGROS: Namczuk – B. Staszewski, K. Mikulski (82 Andrejuk), Tomaszewski, Wasylik, Duda, E. Mikulski, K. Straszewski, Krawczuk (65 Boczuliński), Sekulski, S. Staszewski, Trener – Robert Wójcik.

Po słabym meczu Agros wygrał w Kraśniczynie z Tatranem 2:1 i było to pierwsza wygrana drużyny z Suchawy w okręgówce. – Cieszymy się ze zwycięstwa i z trzech punktów, zagraliśmy dobrą pierwszą połowę i dużo gorszą drugą, ale Tatran nie potrafił tego wykorzystać – mówi Robert Wójcik, trener Agrosu. Piersze 15 minut meczu należały zdecydowanie do gości, którzy grali jednak piekielnie nieskutecznie. – Stworzyliśmy sobie wówczas chyba 5 tzw. setek, ale żadnej nie wykorzystaliśmy. Potem straciliśmy gola z karnego i to nas jeszcze bardziej podrażniło. Brawa dla chłopaków, że odwrócili losy meczu – mówi Wójcik. – Zagraliśmy kolejny słaby mecz, nie wiem nawet z czego to wynika, od początku sezonu gramy bardzo nieskutecznie – komentuje Lucjan Fedak, prezes Tatranu. (kg)