Wyrobią się przed Świętami, ale bywało nerwowo

Ulice Starościńska, Mościskiego i Litewska już prawie gotowe

Choć niedowierzaliśmy, to wygląda na to, że się uda i jeszcze przed Świętami chełmscy kierowcy pojadą czterema wyremontowanymi ulicami: Starościńską, Słowackiego, Litewską i Mościckiego. Choć podczas prac zdarzało się, że kierowcy narzekali na nie zawsze najlepsze oznakowanie, co czasami wywoływało spięcia między nimi a drogowcami, to już w najbliższy wtorek o tych niedogodnościach wszyscy powinni zapomnieć.

Na wykonanie przebudowy czterech kluczowych chełmskich ulic firma Pref-Bet z Pawłowa, zgodnie z warunkami przetargu i umową, miała niespełna siedem tygodni – od połowy listopada do 23 grudnia. I wygląda na to, że się wyrobi. Na Mościckiego, którą już można przejechać, trwa malowanie pasów i oznakowania poziomego, nowy asfalt leży już również na Starościńskiej, Słowackiego i Litewskiej, choć na tych ulicach obowiązuje jeszcze zakaz ruchu. Ekspresowe tempo inwestycji wymagało zamknięcia wszystkich ulic naraz, co wprowadziło sporo zamieszania, a czasami nerwów, bo ze strony urzędu nie było informacji na temat zmian w organizacji ruchu, a też nie wszystkie objazdy były wyraźnie oznakowane. Można było zapuścić się w uliczki, z których przez remont nie było wyjazdu (najwięcej takich uwag dotyczyło ul. Mościckiego, gdzie był też problem z dotarciem na posesje). Dostaliśmy też skargę w sprawie wyjątkowej sytuacji, do której doszło 12 grudnia przez remont ulicy Starościńskiej.

­­­- Chciałem wjechać na ulicę Wspólną po schorowaną babcię, lecz z każdej strony ulica była zamknięta. Drogowcy nie chcieli mnie przepuścić tłumacząc, że będzie nakładana nawierzchnia, a sytuacja dla mnie była wyjątkowa, bo babcia miała wizytę u lekarza w szpitalu. Inny pracownik firmy drogowej powiedział mi, że od rana była informacja w internecie odnośnie remontowanej ulicy i że będzie nieprzejezdna do godziny 17.00. Nie widziałem takiej informacji, a na ulicy nie było żadnych oznaczeń odnośnie objazdów, ani wyłączenia drogi z ruchu. Finalnie po rozmowie z drugim panem udało mi się na chwilę wjechać – mówi nasz Czytelnik.

We najbliższy wtorek już wszyscy o takich sytuacjach powinni zapomnieć i cieszyć się, że dziurawe od lat ulice, w końcu pokrył równiutki asfalt. Zapewne wiele z nerwowych sytuacji dałoby się uniknąć, gdyby ze strony miasta była lepsza i bieżąca informacja o prowadzonych pracach i zmianach w organizacji ruchu. Tymczasem na portalu i FB  miasta trudno taką znaleźć. Może warto założyć jakąś odrębną zakładkę o  prowadzonych remontach? (reb)