Z Wieprza wyłowili… lodówkę

Zbierać śmieci podczas spływu kajakowego? To nie brzmi zbyt atrakcyjnie. Jednak, jak twierdzi jedna z uczestniczek VI Eko Spływu zorganizowanego przez Fundację Sanctus Nemus, odrobina rywalizacji i człowiekowi włącza się łowiecki instynkt. Tym razem dzięki niemu udało się wydobyć z Wieprza 18 dużych worków śmieci i fragment lodówki.

10 września odbył się szósty spływ ekologiczny rzeką Wieprz, na odcinku Dworzyska – Krasnystaw. Uczestniczyło w nim 21 osób. Współorganizatorem przedsięwzięcia było Stowarzyszenie „Wspólny Krasnystaw”, które przygotowało miejsce, gdzie odbyło się podsumowanie spływu. – Tak jak na poprzednich spływach, wyłowiliśmy z Wieprza mnóstwo śmieci, w sumie aż 18 worków, a także resztki lodówki – opowiada Alicja Barcikowska z Fundacji Sanctus Nemus. Odpady trafiły do Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Krasnymstawie. – Dlaczego w sytuacji, gdy śmieci są odbierane wprost z każdej posesji, nadal są ludzie, którzy wyrzucają je na dzikie wysypiska? Dlaczego nie zdają sobie sprawy, że szkodzą nam wszystkim? – zastanawia się Barcikowska.
Po spływie odbył się tradycyjny piknik z wegetariańskim poczęstunkiem oraz przyznanie nagród dla tych, którzy uzbierali najwięcej śmieci. Tym razem bezapelacyjnie pierwsze miejsce przypadło ekipie Urszula i Wiesław Kmieć za przyholowanie lodówki, którą ciągnęli za kajakiem przez dużą część trasy. Akcja współfinansowana była z budżetu miasta Krasnystaw. – Stanowiła też pierwszy etap w naszym nowym projekcie, gdzie uzyskaliśmy dofinansowanie w ramach programu „Seniorzy w akcji” Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę” i Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności – podsumowuje nasza rozmówczyni. (kg)