Za dużo błędów

Koszykarkom Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS nie udało się w Krakowie obronić Pucharu Polski, trofeum wywalczonego przed rokiem w Lublinie

Koszykarki Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin nie obroniły Pucharu Polski. Nasze akademiczki podczas rozgrywanego od piątku do niedzieli
w Krakowie finałowego turnieju odpadły z rywalizacji już pierwszego dnia, przegrywając ćwierćfinał ze Ślęzą Wrocław 51:57.
Los już w 1/4 finału zetknął ubiegłoroczne finalistki Pucharu Polski. Od początku piątkowego meczu wrocławianki bardzo chciały zrewanżować się Pszczółkom za porażkę, jaką w poprzedniej edycji pucharowych zmagań doznały w Lublinie i to im się udało.
Po zaledwie półtorej minuty i rzutach wolnych Marissy Kastanek Ślęza prowadziła już 7:0!
Drużyna z Lublina dość szybko jednak otrząsnęła się, niwelując straty do trzech punktów (4:7, 6:9, 8:11). Pierwsza kwarta zakończyła się wygraną wrocławianek 19:13, ale tylko dlatego, że w ostatnich stu sekundach akademiczki nie potrafiły wykorzystać żadnej z czterech prób.
Skuteczność w przekroju całego meczu była zresztą największym mankamentem naszej drużyny. Lublinianki trafiły zaledwie 18 z 61 rzutów z gry (29,5%).
Na początku drugiej kwarty, po jednej z trójek Agnieszki Skobel, drużyna z Wrocławia miała nawet dziewięć punktów przewagi (26:17). Dzięki skuteczności Boyd lublinianki zostawały w grze.

Tuż przed przerwą po „trójce” Amerykanki zbliżyły się do rywalek na zaledwie dwa punkty (29:31).
Decydujący o losach meczu był początek trzeciej kwarty. Dzięki trafieniom Marissy Kastanek, Nikki Greene i Agnieszki Kaczmarczyk Ślęza zanotowała serię 11:0 i w 24. minucie wygrywała już 46:33.
Ostatnia część meczu to prawdziwy festiwal nieporadności ze strony obu zespołów. Wrocławianki przez 6,5 minuty nie potrafiły trafić do kosza, z kolei lublinianki w tym czasie wykorzystały zaledwie dwa rzuty wolne!
– Ciężko było patrzeć na ostatnią kwartę. W koszykówce trzeba trafiać, a jedna i druga drużyna miały dużo otwartych pozycji, ale zabrało trafień – mówił po spotkaniu o ostatniej części Arkadiusz Rusin, trener Ślęzy Wrocław.
– Ten mecz był taki, jak wszyscy się spodziewaliśmy. My z takim zespołem jak Ślęza, który ma większy potencjał, musimy grać mądrzej. Nie możemy pozwolić sobie na takie błędy, jeśli chcemy wygrywać. Dzisiaj pozwoliliśmy rywalkom na za dużo. Teraz będziemy mieli kilka dni na treningu – mam nadzieję, że nasza gra pójdzie do przodu – powiedział po spotkaniu Krzysztof Szewczyk, trener Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS.
W lubelskim zespole na wyróżnienie zasłużyły jedynie: Asia Boyd, najskuteczniejsza zawodniczka meczu (16 punktów) oraz Nigeryjka Uju Ugoka, która zakończyła spotkanie z dorobkiem 14 pkt. i 8 zbiórek.
Najlepszą zawodniczką Ślęzy była Sharnee Zoll z 13 punktami i siedmioma asystami.
MAG

Ślęza Wrocław – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin
57:51 (19:13, 14:18, 18:12, 6:8)
Ślęza: Zoll 13 (1×3), Kaczmarczyk 10, Kastanek 9 (1×3), Greene 9, Sklepowicz 3 (1×3) oraz Skobel 7, Majewska 4 (10 zb), Rymarenko 2, Koperwas.
Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS: Boyd 16 (3×3), Ugoka 14 (8 zb.), Owczarzak 5, Jujka 4, Madgen oraz Dobrowolska 4, D. Mistygacz 3 (1×3), Dorogobuzowa 3 (1×3), M. Mistygacz.

W statystyce
Ślęza Pszczółka
57 punkty 51
10 po stratach 6
26 spod kosza 22
8 drugiej szansy 11
4 po szybkim ataku 3
13 zmienników 10
39 zbiórki 37
10 z. atak 16
29 z. obrona 21
14 straty 10
4 przechwyty 9
5 bloki 2
44,4 % za 2 33,3
37,5 % za 3 22,7
72,7 % za 1 83,3