Zabójcze kontry Unii

UNIA BIAŁOPOLE – SPÓŁDZIELCA SIEDLISZCZE 4:0 (1:0)
1:0 – Hrui (41), 2:0 – Hrui (65), 3:0 – Sz. Łukaszewski (85), 4:0 – Jabłoński (86).
UNIA: Wikło – Bureć, Leśnicki, Nazaruk (60 Grzywna), Słomka, Tabuła (75 J. Łukaszewski), Jabłoński, Hrui, Sz. Łukaszewski, Ciołek, Zdybel. Trener – Waldemar Kogut.
SPÓŁDZIELCA: Jędruszak – Orłowski, Grzesiuk, A. Osoba, K. Wawruszak, Okoń (70 Klepmka), Denisiuk (87 Lekan), Łaska, Stefańczuk (60 Żukowski), D. Osoba, Lechowski (83 Pasternak). Trener – Krzysztof Klempka.
Czerwona kartka: Wawruszak (S) w 42 min. za niesportowe zachowanie. Sędziowali: Kawiński oraz Wójcik i Sieraj.
Spółdzielca nie zagrał złego meczu, a i tak wysoko przegrał w Białopolu. – Nie mam pretensji do moich zawodników, walczyli, robili, co mogli, ale trochę brakowało im szczęścia. Unia załatwiła nas szybkimi kontratakami – mówi Krzysztof Klempka, trener zespołu z Siedliszcza. Wszystkie cztery bramki dla gospodarzy były bliźniaczo podobne. – Odbieraliśmy piłkę rywalowi, wymienialiśmy szybkie dwa, trzy podania i z bliska zdobywaliśmy gole – opisuje Dawid Stepaniuk, zawodnik Unii. Kluczowym momentem spotkania była czerwona kartka dla Kamila Wawruszaka w 42 min. – Doszło do przepychanki z Radkiem Ciołkiem, zawodnik Unii dostał żółtą kartkę, a Kamil czerwoną, nie chcę komentować, czy słusznie, czy nie – mówi Klempka. Po przerwie gospodarzom dużo łatwiej grało się przeciwko osłabionym gościom i zdobyli kolejne gole. Mogli wygrać wyżej, ale Kamil Tabuła w dogodnej pozycji przestrzelił. Niespodziewanie w końcówce do głosu doszedł Spółdzielca. Łaska trafił w słupek, a Żukowski minimalnie chybił. – Przegraliśmy za wysoko, zasłużyliśmy przynajmniej na honorowego gola – ocenia Klempka. (kg)