Zarzucali, wytykali, a kondycja dobra

Urząd Gminy Sawin

Kondycja finansowa gminy Sawin, za którą wiele razy atakowano poprzedniego wójt Dariusza Ćwira, okazuje się być całkiem dobra. Potwierdziła to nowa wójt, która występowała do Regionalnej Izby Obrachunkowej o opinię w sprawie kredytu, zaplanowanego w tegorocznym budżecie przez jej poprzednika. Bo gmina szykuje się do licznych inwestycji.

Wokół finansów gminy Sawin narosło trochę mitów. Gmina wprawdzie borykała się z ogromnymi kłopotami, po perypetiach przy budowie zalewu i konieczności oddawania milionów złotych wykonawcy, ale sukcesywnie spłacała swoje zobowiązania, przy okazji realizując inwestycje. Mimo to sytuacja finansowa wiele razy była przyczyną waśni poprzedniego wójta z opozycją. A wokół gminnego budżetu rosło przeświadczenie, że jest tam jakaś dziura, że Sawin boryka się z problemami finansowymi, że musi zaciągać pożyczki, żeby mieć na wynagrodzenia np. dla nauczycieli, że dla spinania finansów wójt musi zaciągać kolejne kredyty, bez zgody czy wiedzy radnych. Tymczasem sprawa ma się zgoła inaczej. O tym, w jakim stanie są finanse sawińskiego samorządu, można było się przekonać podczas ostatniej sesji Rady Gminy. Aktualne zadłużenie przedstawiła skarbnik Elżbieta Kamola.

Na koniec roku dług gminy wynosił ok. 6,8 mln zł. Na zadłużenie składa się kredyt w Banku Spółdzielczym i obligacje w PKO. – Mamy dużo zaplanowanych inwestycji a nie posiadamy wolnych środków – tłumaczyła skarbnik.

Dlatego poprzedni wójt i rada gminy zaplanowała w tegorocznym budżecie kredyt długoterminowy na okres trzech lat, w wysokości 1,3 mln zł. Pozyskane z banku pieniądze mają posłużyć jako wkład własny do inwestycji. I jest niewielki w stosunku do ilości i wartości prac, jakie gmina dzięki nim zrealizuje. Bo chodzi o inwestycje za prawie 20 mln zł i to tylko w bieżącym roku.

– Inwestycji mamy bardzo dużo w różnych obszarach – drogi, wodociągi, ścieżka rowerowa, obiekty, oczyszczalnia ścieków, ujecie wody. Żeby wszystko płynnie przebiegało, żeby budżet nie był w żaden sposób nadwyrężony, każdy samorząd bierze kredyty. Nie ma co się oszukiwać – inwestycji się nie zrealizuje bez wsparcia zewnętrznego. Ale z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, po zasięgnięciu opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, że gmina Sawin ma dobrą kondycję finansową. Może wziąć ten kredyt, który będzie spłacany dopiero od następnego roku. Nie zaburza to wcale stanu finansów gminy. Żebyście mieli państwo świadomość, że stabilność finansów jest – przyznała nowa wójt Agnieszka Dąbrowska.

Po zaciągnięciu, zaplanowanego kredytu, na koniec 2024 roku zadłużenie gminy wzrośnie do ok. 7,3 mln zł. Przy budżecie gminy, który przekracza rocznie 40 mln zł, to rzeczywiście nie jest dużo. (reb)

News will be here