Chełmski Ratusz planuje odświeżyć wizerunek miasta i wprowadzić nowy System Identyfikacji Miejskiej (SIM). Mieszkańcy zostali zaproszeni do konsultacji, ale nie brak wątpliwości, czy koszty tej inicjatywy są uzasadnione.
Jakiś czas temu władze Chełma uznały, że najwyższy czas tchnąć nowego ducha w wizerunek miasta, tak aby było ono postrzegane jako bardziej atrakcyjne zarówno przez mieszkańców, jak i turystów. Jednym z elementów tego planu jest System Identyfikacji Miejskiej (SIM), który obejmuje m.in. nowe oznakowanie, wyznaczenie stref, witacze, tablice informacyjne oraz szlaki turystyczne.
Kilka tygodni temu prezydent Jakub Banaszek zaprosił mieszkańców na Facebooku do oceny wizualizacji oznakowania ulic, prezentując kilka wariantów kolorystycznych i koncepcyjnych.
Temat nowego SIM powrócił na ostatniej komisji budżetu. Poruszyła go radna Małgorzata Sokół (KR KO), wskazując, że wymiana wszystkich tablic i oznakowania może być kosztowna i – przynajmniej na tym etapie – zbędna.
– Jako komisja budżetu powinniśmy się zastanowić nad kosztami tej inicjatywy – mówiła radna. – W mieście funkcjonuje już księga identyfikacyjna. Być może nie zawiera wszystkiego i pewnie można ją udoskonalić. Mi osobiście podobają się złoto-zielone kolory, a to, co było przedstawione u Pana prezydenta w ogóle mi się nie podoba – stwierdziła rada.
Podkreśliła, że oznaczenie ulic w Chełmie jest w dobrym stanie, a część tablic była niedawno wymieniona.
– Jeśli mamy iść w kierunku wymiany tablic, proszę o stworzenie kalkulacji kosztów i harmonogramu wymiany. Biorąc pod uwagę, że na tę chwilę nie mamy w mieście monitoringu, wydawanie dużych pieniędzy na tablice wydaje się zbędnym kosztem. Nie wiem, czy warto inwestować środki w wymianę czegoś, co działa i wygląda dobrze – podsumowała. (w, fot. J. Banaszek | Facebook)




