Zgotował żonie piekło

Chyba nie było takiego rodzaju przemocy, której by nie stosował wobec swojej żony 35-latek z Włodawy. Zwyrodnialec deptał i kopał po twarzy, uderzał głową kobiety o kant szafki, groził śmiercią. Dziś jest za kratami i czeka na proces. Prokurator będzie domagał się najwyższej kary.

Normalnie za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad osobą najbliższą grozi do 5 lat odsiadki. Gdy sprawca jest szczególnie okrutny, może trafić do więzienia na 10 lat. Gdy działa w warunkach recydywy, tak jak 35-latek z Włodawy, może być izolowany nawet na okres 15 lat.

Człowiek ten, choć bardziej pasuje do niego miano bestii w ludzkiej skórze nie miał najmniejszych oporów przed krzywdzeniem swojej żony. Wcześniej był już karany za to samo przestępstwo, odsiedział wyrok i w styczniu br. złamał sądowy zakaz zbliżania się do swojej połowicy. Od początku roku do 25 maja znowu znęcał się psychicznie i fizycznie nad kobietą.

Lista jego przewinień jest długa, a od jej czytania jeżą się włosy na głowie. – Człowiek ten, będąc pod wpływem alkoholu, wszczynał awantury domowe – opowiada Jolanta Sołoducha, szefowa Prokuratury Rejonowej we Włodawie. – Podczas nich często uciekał się do przemocy zarówno fizycznej jak i psychicznej: szarpał kobietę, wyrywał jej włosy, bił, popychał, kopał po twarzy, deptał ją po głowie, a w finale 25 maja przewrócił ją, kopał i uderzał jej głową o kant szafki powodując obrażenia całego ciała – wylicza pani prokurator.

– Mężczyzna ten został aresztowany. W ubiegłym tygodniu zakończyliśmy śledztwo w tej sprawie, którego efektem jest akt oskarżenia z dwoma zarzutami. Pierwszy dotyczy oczywiście znęcania się, drugi złamania sądowego zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej – dodaje Sołoducha. 35-latek wcześniej odsiadywał wyrok za identyczne przestępstwo, więc będzie odpowiadał w warunkach recydywy, a to oznacza, że tym razem może trafić za kraty nawet na 15 lat. (bm)