Złoto razy trzy!

Znakomicie w rozgrywanych w Toruniu Halowych Mistrzostwach Polski Juniorów w Lekkiej Atletyce spisali się reprezentanci KU AZS UMCS Lublin. Młodzi akademicy zdobyli trzy złote oraz jeden srebrny medal. W klasyfikacji drużynowej ekipa z Koziego Grodu zajęła drugie miejsce, ustępując pierwszeństwa jedynie RLTL ZTE Radom.


Medalowy marsz rozpoczął już pierwszego dnia zmagań skoczek wzwyż Jakub Hołub. Podopieczny trenera Dariusza Szymczuka wygrał rywalizację z życiówką 206 cm! Syn byłej olimpijki i mistrzyni skoku wzwyż Beaty okazał się lepszy aż o 11 centymetrów od pozostałych medalistów: Jakuba Pająka (UKS Błyskawica Domaniewice) i Gracjana Wiśniewskiego (Zawisza Bydgoszcz).
Kolejne krążki lublinianie zdobyli trzeciego, ostatniego dnia zawodów. W rywalizacji trójskoczków srebro wywalczył Bartosz Leszczuk. Podopieczny trenera Marka Szaniawskiego uzyskał 14,26 m, o 60 cm w ostatniej swojej próbie poprawiają rekord życiowy. Do złota zabrakło zaledwie 12 centymetrów.
Po złoto w skoku o tyczce sięgnęła Milena Lipińska. Podopieczna Leszka Migdy także uzyskała życiówkę – 3.70 m. Z identycznym rezultatem rywalizację zakończyła wprawdzie Maja Szymanek z AZS-AWF Warszawa, ale to zawodniczce AZS UMCS, która wszystkie swoje zaliczone wysokości pokonywała w pierwszych próbach, przypadło pierwsze miejsce.
Ostatni medal, złoty w biegu na 60 metrów przez płotki, wywalczył Michał Sierocki. Zawodnik KU AZS UMCS Lublin do finału awansował z drugim czasem (7.95 sekundy), co było jego najlepszym startem w sezonie. W decydującym biegu podopieczny trenera Piotra Kitlińskiego spisał jeszcze lepiej. Z wynikiem 7,88 s ustanowił swoją nową „życiówkę”, która, jak się okazało, wystarczyła na wywalczenie złotego medalu. Lublinianin srebrnego medalistę Olgierda Michniewskiego z RLTL ZTE Radom wyprzedził o 0,17 s, a „brązowego” Michała Wilka z UKS LA Basket Warszawa o 0,2 s.
– Cieszą ogromnie te medale i wyniki, jakie osiągnęli nasi zawodnicy, choć nie są dla nas zaskoczeniem. Nasi reprezentanci jechali na mistrzostwa jako liderzy list i sprostali roli faworytów, co wcale nie jest łatwe. Łatwiej bowiem atakować pozycję mistrza niż jej bronić – komentuje występ młodych lekkoatletów AZS UMCS trener Piotr Kitliński.  MAG