Zwycięstwo pod Tatrami

PODHALE NOWY TARG – ChKS CHEŁMIANKA 0:3 (0:1)
0:1 – Banaszak (32), 0:2 – Budzyński (67), 0:3 – Banaszak (80).


ChKS: Drzewiecki – Kwiatkowski, Wołos, Piekarski, D. Niewęgłowski – Prytuliak (73 Michalak), Uliczny, Kompanicki, Koszel (82 Koszel) – Budzyński (71 Olszak), Banaszak.
To był piąty mecz Chełmianki rozegrany w obecnym sezonie na terenie Małopolski i piąte zwycięstwo. Podopieczni Artura Bożyka po kolei ograli: Sołę Oświęcim 4:0, Unię Tarnów 3:1, Wiślan Jaśkowice 5:1, MKS Trzebinia 2:1, a w sobotę nie dali szans najwyżej notowanemu na ten moment zespołowi z Małopolski – Podhalu Nowy Targ, ogrywając go pewnie 3:0.

Do Nowego Targu, na najdalszy w tym sezonie ligowy wyjazd, bo prawie pod same Tatry, Chełmianka pojechała dzień przed meczem. Na popołudniowym rozruchu już na miejscu uraz pachwiny zgłosił Piotr Chodziutko. Przed rozgrzewką natomiast źle poczuł się Jakub Niewęgłowski. Trener Bożyk musiał więc szybko skorygować wyjściowy skład i ustawienie. Na prawej obronie zagrał Przemysław Kwiatkowski i był to udany występ, z kolei na środku defensywy ustawili się Michał Wołos i Piotr Piekarski. Obaj zagrali obok siebie po raz pierwszy w tym sezonie i do ich postawy nie można mieć żadnych zastrzeżeń. W środku boiska natomiast z Pawłem Ulicznym zagrał Mateusz Kompanicki. Trener Bożyk zdecydował się też na grę dwójką napastników i jak się później okazało, było to dobre posunięcie. Michał Budzyński i Przemysław Banaszak napsuli rywalom sporo krwi.

Mecz został rozegrany na sztucznej nawierzchni. Początek spotkania z obu stron był bardzo ostrożny. Dopiero po kwadransie gry sygnał do ataku dał Banaszak, który z ponad 20 metrów uderzył mocno, ale tuż obok słupka. Minutę później sprzed narożnika pola karnego przymierzył Mateusz Kompanicki, jednak bramkarz Podhala był na posterunku. Gospodarze szybko odpowiedzieli groźnym uderzeniem z prawej strony. Piłka odbiła się jeszcze od nóg jednego z zawodników i mogła zmylić Damiana Drzewieckiego, jednak chełmski golkiper był na posterunku. Z każdą minutą Chełmianka zaczęła kontrolować przebieg meczu i coraz śmielej podchodzić pod pole karne rywala. W 28 min. z dystansu ładnie uderzył Aleksiej Prytuliak, ale trafił w boczną siatkę. Goście pod względem taktycznym rozgrywali dobre zawody. W odpowiednim momencie skracali i zawężali pole gry, po stracie piłki dość szybko ją odzyskiwali, byli agresywni i to przyniosło efekty. Podhalu trudno było przedostać się pod bramkę Drzewieckiego i stworzyć groźną sytuację. W 32 min. Budzyński zagrał na wolne pole do Banaszaka, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem przeciwnika zdobył prowadzenie dla swojej drużyny.

Po zmianie stron Chełmianka dalej grała swoje, pamiętając, jak groźne w ofensywie może być Podhale. Gospodarze w zasadzie tylko w pierwszych minutach drugiej części spotkania oddali jeden strzał, po którym piłka poszybowała tuż nad poprzeczką. Dobra gra całego zespołu musiała w końcu przynieść drugiego gola. W 69 min. Budzyński dostał świetną piłkę od Prytuliaka, zabrał się z nią w pole karne, minął obrońcę i nie zmarnował sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy. W 80 min. zebrani na stadionie w Nowym Targu byli świadkami niecodziennej sytuacji. Drzewiecki wykopał piłkę daleko pod pole karne rywala. Obrońcy Podhala sądzili, że ich bramkarz ruszy do futbolówki i złapie ją w ręce. Ten z kolei przypuszczał, że piłkę przejmie któryś z obrońców. Niezdecydowanie w szeregach przeciwnika wykorzystał Banaszak, przejął piłkę, minął bramkarza i skierował ją do pustej siatki. Miejscowi próbowali jeszcze strzelić chociaż honorową bramkę, ale nie potrafili sforsować dobrze grającej w defensywie Chełmianki.

Po meczu Artur Bożyk nie ukrywał, że bardzo cieszy się ze zwycięstwa. Pochwalił swój zespół za wysoką dyscyplinę taktyczną. Z kolei Janusz Niedźwiedź, trener gospodarzy, przyznał, że Chełmianka to dotąd najlepszy zespół, jak w tym sezonie zagrał w Nowym Targu.

W ciągu najbliższego tygodnia piłkarze Chełmianki rozegrają dwa mecze na stadionie miejskim w Chełmie. Już w środę 9 maja o 17.00 w zaległym spotkaniu 19. kolejki zagrają z Sołą Oświęcim, a w sobotę 12 maja o 16.00 w ramach 27. kolejki spotkają się z Podlasie Biała Podlaska. Sobotni mecz jest imprezą masową. (s)