To zdarzenie wstrząsnęło zarówno mieszkańcami regionu, jak i turystami odpoczywającymi nad Jeziorem Białym. W niedzielny poranek, po godzinie 8:00, policja we Włodawie otrzymała zgłoszenie, że pod jedną z dyskotek w Okunince stoi zaparkowane BMW, a w środku znajduje się zapłakany, wyraźnie przestraszony chłopiec. Świadkowie, którzy zauważyli tę sytuację, zareagowali natychmiast – ich telefon na policję prawdopodobnie zapobiegł jeszcze większej tragedii.
Na miejsce wysłano funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Lublinie. Zastali oni w aucie 6-latka oraz mężczyznę, który przedstawił się jako wujek dziecka. Jak ustalono, chłopiec od wieczora do rana przebywał sam w zamkniętym samochodzie, zaparkowanym pod dyskoteką, podczas gdy jego ojciec i znajomy bawili się nad jeziorem. Według relacji mężczyzn, „co jakiś czas” zaglądali do auta, by upewnić się, że chłopiec śpi. Ta beztroska wytłumaczenie brzmi jednak wyjątkowo nieodpowiedzialnie – nawet kilkanaście minut bez opieki dla 6-letniego dziecka może być niebezpieczne, a co dopiero cała noc. Rano chłopiec obudził się, zorientował, że jest sam i przerażony wyszedł z samochodu. Płacz usłyszeli przechodnie, którzy bez wahania zadzwonili po policję. Badanie trzeźwości wykazało, że ojciec miał niemal 2 promile alkoholu we krwi, a jego kolega – ponad pół promila. Do opieki nad chłopcem początkowo wezwano ciocię, jednak i ona była pod wpływem alkoholu. Ostatecznie dziecko trafiło pod opiekę trzeźwego wujka. Policja powiadomiła Sąd Rodzinny, a mundurowi nie kryją oburzenia. – Wakacje to czas radości i wypoczynku, ale nie może to oznaczać braku odpowiedzialności. Pozostawienie dziecka bez opieki, szczególnie w środku nocy i w otoczeniu imprez, to skrajna nieodpowiedzialność – podkreśla podinsp. Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. To zdarzenie pokazuje, że wciąż zdarzają się sytuacje, w których dorośli – zamiast chronić – narażają dzieci na poważne niebezpieczeństwo. Samochód zaparkowany pod głośną dyskoteką, w środku bezbronne dziecko, a w tle alkohol – to scenariusz, który mógł skończyć się tragicznie. Specjaliści przypominają, że takie doświadczenia mogą odcisnąć trwałe piętno na psychice dziecka. Poczucie opuszczenia, strach i brak bezpieczeństwa to emocje, których skutki mogą ciągnąć się latami. Policja apeluje: nigdy nie zostawiajmy dzieci samych, nawet na chwilę. Jeśli widzimy, że dziecko jest źle traktowane lub zaniedbane – reagujmy. W tym przypadku czujność przechodniów pozwoliła uniknąć tragedii. (bm)




![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)




























