Po wiosennej zmorze z wypalaniem traw teraz świdniccy strażacy mają pełne ręce roboty z powodu osób bezmyślnie wypalających ścierniska.
Tylko w ostatnim tygodniu strażacy wzywani byli do gaszenia kilku takich pożarów. 23 lipca paliło się ok. 5 arów przy ul. Kolorowej w Świdniku, 30 lipca ktoś podpalił 80-arowe ściernisko w Krępcu, a 1 sierpnia ogień strawił 20 arów słomy przy ul. Nadleśnej w Świdniku.
– Wiosną mamy pożary spowodowane wypalaniem traw i nieużytków rolnych, a latem słomy i ściernisk – mówi st. kpt. Paweł Dańko, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świdniku. – Takie pożary są bardzo niebezpieczne. Potrafią szybko się rozprzestrzeniać i wymknąć spod kontroli, zwłaszcza teraz, kiedy mamy suszę i często wieją silne wiatry – dodaje.
Za wypalanie ściernisk, podobnie jak traw, zgodnie z kodeksem wykroczeń grozi kara grzywny, a jeśli w wyniku pożaru dojdzie do zagrożenia życia lub zdrowia ludzi albo zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach, np. budynków, kodeks karny przewiduje dla sprawcy karę nawet do 10 lat pozbawienia wolności. JN



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












