Na zebraniu z rodzicami uczniów SP w Tarnogórze wójt Izbicy Jerzy Lewczuk zapewniał, że zrobi wszystko, by szkoły nie trzeba było zamykać.
Kilka tygodni temu pisaliśmy, że wójt Izbicy Jerzy Lewczuk ma twardy orzech do zgryzienia. Na terenie gminy jest aż sześć szkół podstawowych, a dzieci z każdym rokiem ubywa. Najtrudniejsza sytuacja ma miejsce w Tarnogórze, gdzie w nowym roku szkolnym naukę rozpoczęło tylko 32 uczniów. Wiele wskazywało na to, że bez podjęcia niepopularnych decyzji władzom gminy trudno będzie utrzymać wszystkie szkoły, które dla budżetu są niemałym obciążeniem.
Pojawiło się widmo likwidacji SP w Tarnogórze. Na początku roku szkolnego wójt, jak obiecywał, spotkał się z rodzicami dzieci uczących się w Tarnogórze. Zapewniał, że nie jest zwolennikiem zamykania szkół. – Zrobię wszystko, co będzie w mojej mocy, by ta szkoła ocalała – mówi nam.
– Będziemy z radą gminy szukać dodatkowych pieniędzy w przyszłorocznym budżecie. Dziś nie ma tematu likwidacji SP w Tarnogórze – dodał. Lewczuk przyznał, że zamknięcie szkoły na niewiele się zda. – Zamkniemy budynek i co dalej? Nie ma pomysłu na to, co by tam się miało dziać. Ma stać i niszczeć? Szkoda by było. Tym bardziej, że właśnie wyremontowaliśmy tam schody – podsumowuje wójt. (kg)























![Mam Talent u Czarniecczyków rozstrzygnięty [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/mam-talent-czarniecczycy-2026-10-80x60.jpg)





