Jerzy Lewczuk, wójt gminy Izbica, pochwalił się na swoim profilu internetowym, że zamierza napisać książkę o powstaniu samorządu. „Przedstawię kuchnię niszczenia uczciwych pracowników-samorządowców, tylko dlatego, że uczciwie chcieli pracować dla lokalnej społeczności” – zapowiada.
3 grudnia Jerzy Lewczuk, wójt gminy Izbica, odwiedził Warszawę. Wrzucił na swojego facebooka kilka zdjęć ze stolicy i napisał: „Warszawa, m.in. złote tarasy, ostatnio byłem w nich w październiku 2017 roku. Stolica jest już pięknie przyozdobiona świątecznie. Kiedyś, a był to rok 2000, to miasto mnie przygarnęło, ukoiło na 16 lat” – rozpoczął swój wpis.
Wójt Izbicy dodaje, że „gdy prawie wszyscy inni mnie opuścili – koledzy, koleżanki z pracy w urzędzie gminy, znajomi, …mam zamiar napisać książkę o powstawaniu samorządu i władzy tamtego okresu, po 1989 roku. Tam m.in. przedstawię kuchnię niszczenia uczciwych pracowników-samorządowców tylko dlatego, że uczciwie chcieli pracować dla lokalnej społeczności – zapowiada. Lewczuk podkreśla, że umie powiedzieć nie „bandzie złodziei”.
– Obecnie mam nadzieję, że historia z udziałem mojej osoby się nie powtórzy. Tak więc mam dług wdzięczności wobec tych ludzi, warszawiaków i sentyment do tego miasta, zawsze wracam do niego myślami pracując obecnie w Izbicy, jako wójt w mojej Małej Ojczyźnie – pisze.
Wójt przekonuje, że się nie skarży, podkreśla, że „umiał to wszystko znieść z godnością”. – Niszczono mnie – wspomina. – Ale nie pokonano. Przeżyłem wiele upokorzeń, ale się nie sprzedałem. Dzisiaj chodzę z podniesioną głową, ile natomiast łez wylałem wie tylko Donica, dlatego kocham to miejsce. Warszawa otworzyła mi natomiast oczy, w jak pięknej krainie się urodziłem, wychowywałem i pracowałem, w gospodarstwie rodziców, teściów i własnym, i żyłem do 39 roku.
Natomiast w UG Izbica pełniłem służbę dla społeczeństwa gminy od 1 października 1980 roku do listopada 1998 roku, byłem także przez okres ponad roku na bezrobociu, by następnie podjąć rękawicę rzuconą przez los i zacząć pracę w prokuraturze Warszawa Wola, jako asesor, prokurator – cytujemy za facebookiem. Lewczuk podkreśla, że dzięki pracy w IPN poznał prawdziwą historię Polski, nie spisaną w żadnym podręczniku.
– W tym los naszych sióstr i braci mordowanych przez Ukraińców, sam osobiście przesłuchiwałem świadków tamtych zdarzeń, tam zobaczyłem, co to był Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i kim byli oprawcy znęcający się nad naszymi patriotami i bezimiennymi bohaterami, którzy oddawali życie za Ojczyznę – pisze wójt Izbicy. Do tematu wrócimy, gdy J. Lewczuk wyda wspomnianą książkę. Obiecał nam jedną w prezencie. (kg)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)






![Śpiewali ku chwale Ojczyzny i Bogu – wyjątkowa impreza u „Dreszerczyków” [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/przeglad-piesni-ii-lo-9-80x60.jpg)
![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-80x60.jpg)




![Mam Talent u Czarniecczyków rozstrzygnięty [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/mam-talent-czarniecczycy-2026-10-324x400.jpg)