O budowę ulicy Młynarskiej jej mieszkańcy zabiegają od lat, już w czasie gdy miastem rządziła prezydent Agata Fisz. Któregoś roku, na wniosek radnego Mirosława Czecha, nawet udało się zapisać inwestycję w budżecie miasta, jednak w trakcie jego realizacji wyszło na to, że są pilniejsze zadania do wykonania i z budowy drogi na Młynarskiej zrezygnowano.
Jej mieszkańcy nie tak dawno znów przypomnieli urzędnikom, że ulica Młynarska znajduje się w Chełmie i obowiązkiem miasta jest wybudować drogę z prawdziwego zdarzenia. O sprawie na ostatnim posiedzeniu komisji budżetu i rozwoju gospodarczego rady miasta ponownie mówił Mirosław Czech. – Na Młynarskiej chyba nie ma już czego naprawiać – ironizował. – Apeluję, żeby jeszcze w tym roku w budżecie ująć etap przygotowawczy remontu ulicy Młynarskiej. Cała droga jest w błocie, wstyd o tym mówić, ale trzeba powiedzieć…
Wicedyrektor Departamentu Architektury, Geodezji i Inwestycji, Radosław Popławski przyznał, że w minionym roku, w sierpniu i listopadzie, mieszkańcy Młynarskiej skierowali pisma do prezydenta w sprawie remontu. Jakub Banaszek odpowiedział im, że na razie miasto na to zadanie nie ma pieniędzy. Wicedyrektor Popławski zobowiązał się jednak, że jeśli będą oszczędności, urzędnicy wrócą do apelu mieszkańców Młynarskiej. (ps)





























