Położył się, bo ślisko

Nietypowe zgłoszenie odebrał w miniony poniedziałek wieczorem (około godziny 18:30, 31 stycznia) dyspozytor 112.

Dzwoniła pracownica osiedlowego sklepu z Dyrekcji Dolnej, by poinformować, że na pobliskim placu zabaw leży mężczyzna. Dyspozytor usiłował przeprowadzić wywiad, by ustalić, czy człowiek jest przytomny, ma jakieś obrażenia etc. Jednak kobieta, która patrzyła na niego przez okno, odmówiła pomocy. Stwierdziła, że nie zamierza opuszczać sklepu, by cokolwiek sprawdzać.

Dyspozytor wysłał zatem na miejsce pogotowie. Okazało się, że na placu zabaw leży znany ratownikom bezdomny. Był pijany, ale przytomny i bez obrażeń, więc gdyby zgłaszająca przekazała te informacje dyspozytorowi, ten skierowałby pewnie na miejsce patrol policji, a nie karetkę, która mogła być przecież potrzebna gdzie indziej. Stało się jednak inaczej, a pacjent stwierdził, że jest ślisko na chodnikach i trudno mu się idzie, dlatego położył się na trawniku… Trafił do izby wytrzeźwień. (pc)