Hania poleci do Turcji

Zbiórka na rzecz Hani Malinowskiej pokazuje, że nigdy nie można tracić nadziei i że nie ma sytuacji bez wyjścia. Dzięki zaangażowaniu rodziny, znajomych, ludzi dobrej woli, a także naszych Czytelników, którzy włączyli się w akcję, udało się już zebrać ponad pół miliona złotych! Dzięki tym pieniądzom malutka Hania poleci na specjalistyczne leczenie do Turcji!

Hania urodziła się z chorym sercem. Ale wydawało się, że uda się pokonać ten problem. Dziewczynkę czekała operacja. – Czuliśmy, że sytuację mamy pod kontrolą i to dawało nam nadzieję na dobrą przyszłość. Los zdecydował jednak, by nas tej nadziei pozbawić – opowiadają rodzice.

Hanię zaczęły męczyć nawracające stany gorączkowe. Na ciele dziewczynki pojawiły się siniaki. Malutka traciła siły, przelewała się przez ręce, wymiotowała. Widać było, że dzieje się coś bardzo złego. Diagnoza, jaką rodzice usłyszeli od lekarzy, czyli ostra białaczka szpikowa, spadła jak grom z jasnego nieba. Ale trzeba było robić wszystko, żeby ratować córkę. Niestety, kolejne chemioterapie zawodziły. Komórki nowotworowe rosły w zastraszającym tempie, nie pozwalając na przeszczep szpiku.

Pojawiła się możliwość nowatorskiego, ale kosztownego leczenia w klinice w Turcji. Znajomi i rodzina ruszyli z pomocą i założyli zbiórkę na leczenie dziewczynki na portalu siepomaga.pl. A jej wynik przeszedł chyba najśmielsze oczekiwania. W miniony piątek było to już ponad 520 tys. zł.

Los nieustannie rzuca kłody pod nogi rodzinie dziewczynki. Mała Hania, która od kilku miesięcy przebywa w szpitalu w Lublinie, zaraziła się covidem. Przez to wylot do Turcji stanął pod znakiem zapytania. Mama dziewczynki, która jest z nią cały czas w szpitalu, objęta została kwarantanną i nie mogła osobiście odebrać paszportu. A urząd nie chciał wydać dokumentu nikomu innemu.

W minioną środę pojawiły w końcu jednak dobre wieści. „Hania poleci na leczenie mimo pozytywnych testów na Covid. Dostaliśmy informację z kliniki… oni bardzo dobrze rozumieją powagę sytuacji, dlatego zdecydowali, że ważniejsze jest życie Hani a nie Covid. Uwierzcie nam, cała administracja stawała na głowie i udało się” – pojawił się wpis na profiu facebokowym Ratujemy Hanię. (bf)