Aż 3 promile alkoholu w organizmie miał kierowca, który spowodował kolizję przed przejściem dla pieszych i uciekł, by uniknąć odpowiedzialności. Policjanci wyciągnęli go z parku, gdzie ukrywał się przed zatrzymaniem.
Sytuacja miała miejsce w środę rano (9 lutego) przy ul. Lubelskiej, na wysokości parku miejskiego. Kierujący citroenem 53-latek – jadąc od strony przejazdu kolejowego – zatrzymał się przed przejściem, by przepuścić pieszego. Po chwili w tył jego auta uderzył z impetem peugeot, którego kierowca nie zdołał wyhamować na czas. Jak się zaraz okazało, powodem spóźnionego refleksu mężczyzny był wypity wcześniej – i to w dużych ilościach – alkohol. Sprawca wyszedł z pojazdu, chwiejąc się na nogach, a widząc rozbite auta i ranną pasażerkę citroena, spanikował i rzucił się do ucieczki w kierunku parku.
Na miejsce zdarzenia przyjechała policja oraz pogotowie, które zabrało do szpitala poszkodowaną. Świadkowie opisali mundurowym sprawcę i wskazali, w którą stronę pobiegł. Patrol przeczesał park i znalazł mężczyznę odpowiadającego rysopisowi. Był to 46-letni mieszkaniec gminy Chełm.
– Po sprawdzeniu stanu trzeźwości 46-latka okazało się, że miał w organizmie trzy promile alkoholu – mówi kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Mężczyzna został zatrzymany. Dodatkowo pobrana od niego została krew do badań z racji tego, że z początku nie wiadomo było, czy sprawa zostanie zakwalifikowana jako wypadek czy kolizja. Na szczęście poszkodowana w zdarzeniu pasażerka citroena nie odniosła poważniejszych obrażeń i po badaniach została zwolniona do domu. 46-latek został z kolei osadzony w policyjnym areszcie. Następnego dnia, gdy wytrzeźwiał, były z nim wykonywane dalsze czynności procesowe. Finalnie odpowie on za wykroczenie i jazdę w stanie nietrzeźwości, za co grozi do 2 lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz dotkliwe kary finansowe. (pc)






























