Apel Stowarzyszenia „Tak Niewiele” o buty w rozmiarze 43 dla młodego, niepełnosprawnego chełmianina, chodzącego w podartych pantoflach, zwrócił uwagę wielu chełmian. Po tym, jak zmarła matka 28-latka, znalazł się on w dramatycznej sytuacji.
Działacze Stowarzyszenia „Tak Niewiele” z siedzibą przy ul. Młodowskiej w Chełmie stawiają sobie za cel opiekę przede wszystkim nad osobami starszymi i chorymi. W ciągu ponad ośmiu lat działalności wolontariusze „Tak Niewiele” przeprowadzili wiele akcji charytatywnych. Starają się pomagać poprzez aktywizację, wiedząc, że dawanie za darmo uczy bezczynności i postaw roszczeniowych. Ostatnio działacze Stowarzyszenia „Tak Niewiele” na fejsbukowym profilu zaapelowali o buty dla młodego, niepełnosprawnego chełmianina, który chodzi w porwanych pantoflach.
Pisali o fatalnej sytuacji zaniedbanego, lękliwego, zamkniętego w sobie 28-latka, który unika ludzi i ze strachu przed nimi boi się podjąć jakąkolwiek pracę. Działacze stowarzyszenia informują, że mężczyzna pomimo swojej niepełnosprawności umysłowej nigdy nie był diagnozowany, nie ma też przyznanego stopnia niepełnosprawności. Dopóki żyła jego matka, miał wsparcie i utrzymanie. Teraz został z niczym, nie ma żadnego dochodu. Mieszka z bratem alkoholikiem. Bywa głodny. Na apel odpowiedziało wiele osób, których poruszyło to, w jak dramatycznej sytuacji znalazł się młody mężczyzna. Jedni oferowali buty, ubranie, inni ciepłe posiłki. Wiadomo, że z butów i ubrań 28-latek bardzo się ucieszył.
Zbiórka wciąż trwa. Przydadzą się i buty i konserwy lub inna żywność, którą można przechować. Można je przynosić do siedziby stowarzyszenia przy ul. Młodowskiej. Ale działacze stowarzyszenia mówią, że potrzebna jest także taka pomoc, dzięki której 28-latek „stanie na nogi”. Obecnie nie ma środków do życia i – co najgorsze – wkrótce może stracić dach nad głową. Młody mężczyzna próbował podjąć pracę, ale kontakty z innymi sprawiają mu trudność.
– Musimy wspólnie mu pomóc, chcemy, aby poszedł do lekarza, otrzymał świadczenie rentowe, opiekuna, który będzie mógł mu pomoc w normalnym życiu – mówi jedna z działeczek stowarzyszenia. – Trzeba go „usamodzielnić”, oddzielić od brata alkoholika. Na początek potrzebna jest diagnoza. Może znajdzie się specjalista, który się tego podejmie. Najlepszym rozwiązaniem w przypadku tego młodego mężczyzny byłoby, gdyby znalazło się dla niego mieszkanie chronione. (mo)
Jest teraz czas na rozliczenia z fiskusem i przekazywanie 1 proc. podatku organizacjom pożytku publicznego. Stowarzyszenie „Tak Niewiele” również można w ten sposób wesprzeć. Oto jego nr KRS: 0000477241.






















![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-80x60.jpg)






