Do zdarzenia doszło na terenie Lublina. 19 lutego, około godz. 22 jadący ulicami miasta funkcjonariusz Zakładu Karnego w Chełmie zwrócił uwagę na kierowcę wynajętego „na minuty” samochodu, który bezkarnie łamał kolejne przepisy ruchu drogowego.
Podejrzewając, że może być pod wpływem, zajechał mu drogę i zatrzymał auto. Przypuszczenia chełmskiego strażnika szybko się potwierdziły. Po przyjeździe na miejsce policji delikwent odmówił jednak poddania się badaniu alkomatem. Co więcej, był agresywny i nie zamierzał w ogóle współpracować z mundurowymi.
Ostatecznie w specjalnym kasku ochronnym został on przetransportowany do szpitala, gdzie pobrano od niego krew do badań na zawartość alkoholu oraz środków odurzających. Następnie trafił do policyjnej izby wytrzeźwień. Razem z nim jechał pijany pasażer (badanie wykazało u niego 2 promile alkoholu). Szczęście, że w porę zostali zatrzymani przez chełmskiego strażnika, bo aż strach pomyśleć, jak mogła się skończyć nocna, pijacka wyprawa po Lublinie. (pc, fot. Lublin 112)






























