Niewielu pacjentów covidowych, niewielu chorych z Ukrainy a ruch jak w ulu. – Pandemia jest w odwrocie, za to mamy wzmożony ruch chorych na oddziale ratunkowym i w izbach przyjęć – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. medycznych w chełmskim szpitalu.
W szpitalu w Chełmie nie ma już oddziałów covidowych. Spod oddziału zakaźnego zniknął punkt wymazowy i gdyby nie konieczność noszenia maseczek w budynku lecznicy, to można byłoby całkowicie zapomnieć o pandemii koronawirusa. Ograniczone nadal mogą być odwiedziny chorych. Ale to ustalać ma indywidualnie kierownik oddziału albo lekarz dyżurny.
– Pacjentów covidowych mamy rzeczywiście niewielu, bo około dwudziestu – mówi Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. medycznych. – Niewielu, raptem kilkunastu, jest chorych z Ukrainy. Ale mimo to przeżywamy teraz szturm na szpital. Wzmożony ruch odczuwamy na szpitalnym oddziale ratunkowym i w izbach przyjęć na innych oddziałach.
Z czego to wynika? Do leczenia zgłaszają się pacjenci, którzy przez pandemię mieli utrudniony dostęp do lekarzy. A ogólna sytuacja i wszechobecna drożyzna, która przekłada się również na usługi medyczne i leki, powoduje, że chorzy szukają bezpłatnego leczenia. (bf)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)





















![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-80x60.jpg)
![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-324x400.jpg)



