Niewyobrażalny ból i smutek przeżywają rodzina i przyjaciele 18-latka z gminy Ruda-Huta. We wtorek rano (16 sierpnia) przypadkowy przechodzień zobaczył ciało wiszące na moście kolejowym. Na ratunek było za późno.
Policja wyjaśnia okoliczności śmierci nastolatka.
Także w Chełmie młody mężczyzna targnął się na swoje życie. W środę (17 sierpnia) wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Nie zostawił żadnego listu, w którym wyjaśniłby motywy swojego działania. Rodzina złożyła zawiadomienie o zaginięciu 19-latka z Chełma i na własną rękę próbowała odszukać chłopaka, publikując jego wizerunek w Internecie.
Ostatni raz telefon nastolatka logował się w okolicach Borku, a kamera monitoringu zarejestrowała jak zmierza w stronę lasu z pasem w ręku. Dlatego tam też w piątek (19 sierpnia) zaplanowana została akcja poszukiwawcza. Niestety, w trakcie przeczesywania zarośli jeden z policjantów odnalazł 19-latka powieszonego na drzewie.
Również tego samego dnia policjanci odebrali zgłoszenie o innym samobójcy. 69-latek z gminy Siedliszcze powiesił się w stodole. Decyzją prokuratora ciało zostało poddane oględzinom zewnętrznym. (pc)





























