Opałowa patologia

Problemy z zakupem węgla w całym kraju okazują się świetną pożywką dla oszustów. O tym, że cyberprzestępcy są coraz bardziej wyrachowani, na własnej skórze przekonał się 35-letni mieszkaniec powiatu chełmskiego, który w Internecie znalazł opał na zimę.

Albo jest bardzo drogi, albo po prostu niedostępny. Zakup węgla w Polsce to nie lada wyzwanie. Ludzie szukają go wszędzie, również w Internecie, bo tam – jak wiadomo – kupić można wszystko. Na portalach sprzedażowych czy facebookowych grupach typu SPRZEDAM/KUPIĘ pojawia się ostatnio bardzo dużo ogłoszeń o sprzedaży węgla czy peletu. Wśród nich nie brakuje niestety anonsów od naciągaczy i przestępców, którzy oferują surowiec od nieistniejących firm, pobierają zaliczki i znikają.

Chełmska policja otrzymała już pierwsze zawiadomienie o oszustwie metodą „na węgiel”. Jak wynika ze zgłoszenia, pokrzywdzony (35-letni mieszkaniec gminy Chełm) znalazł ofertę dotyczącą sprzedaży opału na portalu OLX. Według zgłoszenia sprzedający miał dysponować nim po okazyjnej cenie. Skuszony 35-latek zadzwonił pod podany w ogłoszeniu numer telefonu. Odebrała kobieta, która zapewniła, że są w stanie dowieźć węgiel w dowolne miejsce w kraju.

Na początku wszystko wyglądało dobrze – potwierdzając zamówienie e-mailem, mężczyzna kupił 5 ton węgla z opcją płatności przy odbiorze. Przed wysyłką miał „jedynie” zapłacić 500 zł przelewem za umówiony transport. 11 sierpnia dokonał transakcji, wysłał potwierdzenie przelewu i czekał na dostawę. Opał na zimę miał otrzymać w siedmiu dni. Minął jednak tydzień, potem drugi i kolejny, a węgiel nie dojechał. Pod koniec września 35-latek zgłosił sprawę policji.

Mundurowi przestrzegają przed naciągaczami, którzy zamieszczają w Internecie oferty eko-groszku, peletu czy węgla od nieistniejących firm, pobierają zaliczki i znikają. Aby nie wpaść w sidła oszustów, najlepiej unikać wszelkich ogłoszeń z „okazyjną”, nierynkową ceną surowca. Ponadto należy odmawiać, gdy sprzedawca prosi o wpłacenie jakiejkolwiek zaliczki. Miejmy też świadomość, że przestępcy wymyślają coraz bardziej finezyjne metody oszustw. Przykładem może być choćby sytuacja z Zawiercia na Śląsku.

Kobieta zakupiła węgiel w atrakcyjnej cenie od internetowego sprzedawcy. Towar został dostarczony, a nawet wyładowany przed czasem. Kobieta uiściła opłatę, a dostawca odjechał. Niedługo potem zaczął padać deszcz, który obnażył prawdę: to nie był węgiel, a pomalowane farbą kamienie… (pc)