Wyjechali we dwóch, ale do domu wrócił jeden. Kierowca busa chciał skręcić w lewo, a wjechał w rozpędzoną ciężarówkę. Jemu nic się nie stało, ale pasażer walczy o życie. Po ciężko rannego przyleciał na DK-12 śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Dlaczego nie zobaczył jadącego z naprzeciwka tira i rozpoczął manewr skrętu? Zagapił się? Zagadał z kolegą? Ustalą to świdniccy śledczy. Jak na razie wiadomo tyle, że busem marki Renault podróżowali dwaj mieszkańcy gminy Kamień. Jechali drogą krajową nr 12, od strony Chełma. W Dorohuczy 22-letni kierowca zamierzał skręcić w lewo, w kierunku Trawnik. Z naprzeciwka jechał akurat tir, za kierownicą którego siedział 47-letni chełmianin. 22-latek nie ustąpił mu pierwszeństwa i skręcił. Tir uderzył w busa – w stronę, po której znajdował się 20-letni pasażer.
Zgłoszenie do wypadku na DK-12 służby ratunkowe i policja odebrały po godzinie 14:20, w czwartek (20 października).
– W wyniku zderzenia ranny został 20-letni pasażer busa. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował mężczyznę z ciężkimi obrażeniami ciała do szpitala – mówi starszy aspirant Elwira Domaradzka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.
Pod względem fizycznym obu kierowcom nic się nie stało, ale stan psychiczny 22-latka – jak mówią policjanci – był fatalny. Patrząc, jak ratownicy zabierają jego kolegę, mężczyzna modlił się i zalewał łzami. – Okoliczności wypadku będą wyjaśniać policjanci pod nadzorem prokuratury – dodaje Domoradzka. (pc)






















![Dzień Języków Obcych i Stosunków Międzynarodowych PANS [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/pans-jezyki0-696x385.jpg)








