Długie czekanie na zielone

Światła na przejściu dla pieszych przy ul. Hrubieszowskiej w Chełmie są zmorą mieszkańców. Wszystko przez długi czas oczekiwania, jaki trzeba poświęcić, by ostatecznie przedostać się na drugą stronę ulicy. Ale zdaniem miasta, nie da się tego zmienić.

– Trzeba czekać dobrych kilka minut, nim zapali się zielone. Można odnieść wrażenie, że światła się zacięły. Nic dziwnego, że wiele osób przechodzi na czerwonym. Albo dochodzi do absurdalnych sytuacji, kiedy pieszy stoi przed przejściem poirytowany i zatrzymują się samochody, bo nikt nie wie co się dzieje z tymi światłami – narzeka mieszkaniec osiedla Działki.

Chodzi o sygnalizator przy ulicy Hrubieszowskiej, tuż obok skrzyżowania z ul. Emilii Plater i S. Wyszyńskiego. Sprawdziliśmy to w niedzielne popołudnie, gdy ruch był stosunkowo niewielki. Faktycznie, czas oczekiwania na zielone jest o wiele dłuższy niż w przypadku pozostałych świateł przy ul. Hrubieszowskiej. Niestety, urząd miasta twierdzi, że regulacja licznika czasu jest w tym przypadku niemożliwa.

– Mamy do czynienia z dość starym sygnalizatorem, który działa na bazie programu dostosowanego do natężenia ruchu. Zmiana systemu sygnalizacji świetlnej zostanie wzięta pod uwagę przy okazji prac nad przebudową DW nr 844 w granicach administracyjnych miasta Chełm w ramach niemal 200-milionowego dofinansowania przyznanego samorządowi – informuje Damian Zieliński z gabinetu prezydenta. (pc)