Mieszkańcy protestują, politycy punktują

Mimo wakacji temat spalarni odpadów medycznych i weterynaryjnych, o którego budowę zabiega firma EMKA S.A., nie cichnie. Mieszkańcy boją się inwestycji, zbierają podpisy, a oświadczenia w sprawie budowy wydają też niektóre struktury partii politycznych. Korzystając z okazji, aby wbić szpilkę władzom miasta.

Nie wszyscy mieszkańcy Chełma wyjechali na wakacje i zarzucili ważne dla nich sprawy. Temat budowy spalarni odpadów medycznych i weterynaryjnych przy ul. Towarowej nadal jest gorący, nadal się o nim debatuje i nadal budzi kontrowersje i pytania. Podpisy przeciwko budowie spalarni zbiera „Komitet Społeczny Aglomeracja Chełm Przeciw Spalarni”.

W piśmie przewodnim inicjatorzy protestu piszą, że pomysł budowy spalarni odpadów niebezpiecznych medycznych i weterynaryjnych niemal po sąsiedzku ze szkołą, domami mieszkalnymi, hurtowniami spożywczymi czy spółdzielnią mleczarską jest przejawem ignorowania zdrowia mieszkańców, jakości środowiska i wizerunku miasta.
„Ciągła emisja szkodliwych substancji wpłynie fatalnie na powietrze, glebę, wodę, żywność oraz finalnie na zdrowie mieszkańców.

Niewielka liczba informacji ukazujących się na ten temat w przestrzeni medialnej to przejaw jawnego lekceważenia nas, obywateli miasta! Odpady medyczne i weterynaryjne są odpadami niebezpiecznymi, które zawierają żywe drobnoustroje chorobotwórcze i toksyny, które wywołują choroby u ludzi i zwierząt. Żużle i popioły pozostające po spalaniu odpadów medycznych i weterynaryjnych zaliczane są do grupy bardzo niebezpiecznych. Zawierają silne trucizny i związki szkodliwe szczególnie dla świata ludzi, roślin i zwierząt. Obecnie nie istnieje metoda całkowitego unieszkodliwiania resztek powstających w procesach spalania takich odpadów” – czytamy w piśmie.

Swoje oświadczenie w sprawie inwestycji wydały też lokalne struktury Platformy Obywatelskiej, które popierają argumenty mieszkańców przeciwnych budowie zakładu. A przy okazji wbijają szpilkę władzom miasta. – Podobnie jak inicjatorzy protestu negatywnie oceniamy władze Chełma za brak jednoznacznego stanowiska wobec projektu budowy spalarni oraz brak rzetelnej informacji na temat rzeczywistych skutków tej inwestycji. Nie może być cienia wątpliwości, że samorząd naszego miasta stoi w tym przypadku po stronie mieszkańców.

Domagamy się poważnego potraktowania protestu przeciw budowie spalarni, który przygotowały organizacje pozarządowe. Już podpisało go kilka tysięcy osób. Zachęcamy wszystkich do jego podpisywania. Można to zrobić również w biurze poselskim Krzysztofa Grabczuka przy ul. Lwowskiej 24 w Chełmie – piszą działacze PO. (bf)