Podpisać, nie podpisać? Nauczyciele w rozterce

Trwa zainicjowana przez prezydenta Jakuba Banaszka zbiórka podpisów pod listą poparcia w sprawie żądania przeprosin od prof. Jana Hartmana, który na łamach tygodnika „Polityka” napisał, że prowadzenie muzeum rzezi wołyńskiej przerasta chełmian i władze miasta. Wzory listy poparcia trafiły również do chełmskich szkół, co oburzyło wielu nauczycieli, którzy obawiają się, że brak ich podpisu może zostać źle odebrany przez dyrektorów i władze miasta. Ratusz tłumaczy, że pismo przesłane do szkół ma charakter informacyjny, a czy pracownicy je podpiszą, czy nie, jest ich decyzją.

Zbiórka podpisów ruszyła ponad tydzień temu. Koordynuje ją miejski radny Kamil Błaszczuk.

– Zbiórka trwa cały czas. Planujemy jej zakończenie przed końcem roku. Na tę chwilę nie jestem jeszcze w stanie powiedzieć, ile dokładnie podpisów udało nam się zebrać, bo listy są rozłożone w równych instytucjach, ale w najbliższym czasie na pewno przygotujemy takie zestawienie – mówi radny.

Po zakończeniu zbiórki podpisy zostaną przesłane do tygodnika „Polityka” wraz z żądaniem przeprosin i stosownego sprostowania.

Listę poparcia podpisać można w Urzędzie Miasta i biurze posłanki Anny Dąbrowskiej-Banaszek. W ostatnim czasie wzory list trafiły także do chełmskich szkół. Niektórzy nauczyciele nie kryją, że poczuli się tym faktem mocno skonfundowani. Część z nich obawia się, że jeśli nie podpiszą listy, może zostać to źle odebrane, czy zinterpretowane zarówno przez dyrekcję jak i władze miasta.

Zapytani o tę sprawę urzędnicy potwierdzają, że rzeczywiście wzory list poparcia trafiły do szkół, ale zapewniają, że jest to efektem licznych próśb ze strony mieszkańców o ich rozpowszechnienie.

– Od momentu, w którym zainicjowana została zbiórka, bezpośrednio z Urzędem Miasta kontaktują się mieszkańcy. Pytają o to, gdzie można składać podpisy, ale również o to, czy mogą zabrać listę, by rozpowszechnić ją wśród znajomych. Takie zapytania wpływały również od chełmian zatrudnionych w miejskich jednostkach, w tym również oświatowych.

Po wspomnianych zgłoszeniach zdecydowano, by przekazać informację o zbiórce podpisów pracownikom chełmskiej oświaty. W przesłanym przez dyrektora Gabinetu Prezydenta komunikacie wyraźnie podkreślono jednak, że wiadomość ma charakter informacyjny, a zbiórka jest dobrowolna – mówi Damian Zieliński z Gabinetu Prezydenta Miasta Chełm. Na potwierdzenie swoich słów przytacza treść wiadomości, jaką wysłano do szkół.

„Szanowni Państwo Dyrektorzy, w związku z wypowiedzią Pana prof. Jana Hartmana opublikowaną na łamach tygodnika „Polityka”, której treść znajduje się poniżej (do wiadomości dołączono link do artykułu – przyp. red.), z inicjatywy Prezydenta Miasta Chełm Pana Jakuba Banaszka rozpoczęło się zbieranie podpisów poparcia pod apelem o dokonanie sprostowania i przeproszenie Chełmian za tą wypowiedź.

W związku z powyższym w nawiązaniu do licznych zapytań w tym zakresie w załączeniu przesyłam wzór listy poparcia, którą uprzejmie proszę wydrukować i udostępnić pracownikom Państwa placówek poprzez wyłożenie list w widocznym miejscu celem umożliwienia włączenia się w inicjatywę. Pragnę wyraźnie podkreślić, że niniejsza wiadomość ma charakter wyłącznie informacyjny, a działanie ze strony pracowników w tym zakresie jest dobrowolne. Wszelkie zebrane listy poparcia proszę dostarczyć do Urzędu Miasta Chełm (ul. Lubelska 65, pokój nr 26) w terminie do 29 grudnia br.” – czytamy w piśmie, jakie trafiło do placówek oświaty

– Skala oszczerstw, manipulacji, a także, co z bólem obserwujemy, zwykłych kłamstw dotyczących chełmskiego samorządu i jego przedstawicieli jest w ostatnich tygodniach zatrważająca. Artykuł prof. Jana Hartmana, który słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi, był zwyczajnie krzywdzący i o ile każdy ma prawo do własnego zdania, o tyle druga strona zawsze powinna mieć możliwość obrony swojego dobrego imienia, co niniejszym, poprzez zbiórkę podpisów, czyni.

Poniżające oraz „klasistowskie” słowa pana prof. Hartmana względem mieszkańców Chełma wywołały oburzenie wśród przedstawicieli różnych środowisk, o czym w swoim wpisie informował wiceprzewodniczący Błaszczuk. Co do pracowników placówek oświatowych: pamiętajmy, że oni również są mieszkańcami Chełma, a wielu z nich, tak jak wspomniałem, z własnej inicjatywy kontaktowało się z Urzędem Miasta. Przesłanie wzoru list do placówek było więc odpowiedzią na kierowane do Urzędu pytania, o czym świadczy również treść upublicznionej wyżej informacji. Opinia pana profesora nosi znamiona dyskryminacji klasowej i społecznej, dlatego podjęto działania, których celem jest sprostowanie tych słów i obrona godności mieszkańców. To obowiązek zarówno Prezydenta Miasta Chełm, podobnie jak przedstawicieli Rady Miasta – komentuje Gabinet Prezydenta. (w)