We wtorek (22 lipca) odbyła się sesja rady gminy Hanna, na której radni pochylili się nad kluczowymi dla mieszkańców tematami od inwestycji drogowych, przez ochronę zdrowia, aż po bezpieczeństwo na terenach przygranicznych. Spotkanie miało charakter roboczy, ale nie zabrakło gorących dyskusji i wymiany zdań.
Na początku obrad wójt Grażyna Kowalik w swoim wystąpieniu przedstawiła aktualny stan realizowanych inwestycji na terenie gminy. Wśród priorytetów wymieniła remonty dróg lokalnych, działania związane z ochroną zabytków oraz modernizację stadionu sportowego, który ma stać się miejscem integracji mieszkańców i młodzieży. Jednym z powodów zwołania sesji było wypowiedzenie umowy najmu budynku ośrodka zdrowia w Hannie przez pełniącego obowiązki dyrektora SP ZOZ we Włodawie, Artura Szczupakowskiego. Jak tłumaczyła wójt Kowalik, decyzja ta była podyktowana niską liczbą pacjentów i wysokimi kosztami utrzymania punktu, w którym obecnie lekarz rodzinny funkcjonuje jedynie raz w tygodniu.
– Miałam sygnały, że szpitala po prostu nie stać na dalsze prowadzenie tej placówki. Dlatego zaprosiliśmy na sesję przedstawicieli prywatnej firmy medycznej, która już wcześniej wyraziła zainteresowanie wynajmem budynku. Liczymy, że od września uda się zapewnić lekarza pierwszego kontaktu i zapewnić mieszkańcom ciągłość opieki medycznej – powiedziała wójt. Przewodniczący rady Krzysztof Struk dodał, że podobne wypowiedzenia umów dotyczą także innych gmin, gdzie funkcjonowały punkty rehabilitacji. – To element szerszej polityki powiatowej służby zdrowia, na którą lokalne samorządy nie mają wpływu – odpowiadała Kowalik.
Podczas obrad głos zabrał również komendant Komendy Powiatowej Policji we Włodawie, komisarz Mariusz Kuter, który przedstawił analizę stanu bezpieczeństwa w gminie. Podkreślił potrzebę utworzenia etatu dzielnicowego dedykowanego wyłącznie gminie Hanna oraz poinformował o trwających staraniach dotyczących odbudowy posterunku policji w przyszłości. O sytuacji przy granicy mówił natomiast przedstawiciel Straży Granicznej, major z placówki SG w Dołhobrodach. Zapewnił, że migranci nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla lokalnej społeczności, a ich celem jest jak najszybsze przedostanie się na zachód Europy. Przeprosił też mieszkańców za niedogodności związane z kontrolami pojazdów.
W trakcie sesji doszło do spięcia między jedną z radnych a wójt Grażyną Kowalik w związku z planowaną inwestycją biogazowni w Dołhobrodach. Radna zaprosiła na zebranie z poseł Anną Dąbrowską-Banaszek, zaplanowane na 30 lipca, twierdząc, że mieszkańcy nie zostali odpowiednio poinformowani o inwestycji. Wójt odpowiedziała stanowczo. – Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd. Wszystkie informacje zgodnie z przepisami trafiają do Biuletynu Informacji Publicznej, który jest publicznie dostępny. Dopiero po zakończeniu procedur i otrzymaniu opinii z RDOŚ rozpoczniemy konsultacje społeczne.
Wcześniejsze skargi i niepotrzebne emocje tylko eskalują napięcia. Mieszkańcy Dołhobród mają prawo do spokoju, a nie ciągłego „uświadamiania” przez osoby z zewnątrz – zaznaczyła Kowalik i dodała również, że pozytywne opinie dotyczące inwestycji zostały już wydane przez sanepid oraz Wody Polskie, a obecnie oczekiwane jest stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. (bm)

![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)




























