Okuninka to szczególne miejsce, ale w tej miejscowości ciągle dochodzi do zdarzeń, które co i raz wprawiają w zdumienie policjantów nawet z wieloletnim doświadczeniem. Dwie takie sytuacje odnotowano w czasie weekendu. Jedna dotyczy kradzieży ratowniczej wieży, a druga… protezy ręki.
W piątek (18 lipca) zgłoszono, że w jednej z dyskotek zginęła… proteza ręki. Okazało się, że brak wartej 20 tysięcy euro sztucznej ręki zgłosił włodawskim policjantom 29-letni mieszkaniec Chełma, bawiący się w jednym z lokali w Okunince. W toku postępowania wyszło na jaw, że żadnej kradzieży nie było, a proteza po prostu została zostawiona w ferworze nocnej zabawy. Już wróciła do właściciela.
Druga sytuacja dotyczyła ratowników z włodawskiej drużyny RWR-u, którzy obsadzają kąpieliska nad Jeziorem Białym. W nocy z soboty na niedzielę (19/20 lipca) nieznani początkowo sprawcy zwinęli metalową wieżę ratowniczą. Sprawa została zgłoszona na policję, ale zanim ustalono złodziei, sami zgłosili się do ratowników i oddali sprzęt.
Panowie tłumaczyli, że za dużo wypili na wieczorze kawalerskim i wracając z upojnej zabawy dla żartu przestawili wieżę o jakieś 400 metrów. Gdy wytrzeźwieli, zrozumieli swoją głupotę i sami oddali sprzęt, więc ratownicy odstąpili od ich dalszego ścigania. (bm)

![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)































