Duży inwestor skupił tereny po byłych zakładach drzewnych w Zawadówce, buduje tam bocznicę kolejową i postawi silosy na zboże. Przedsiębiorstwo, które dysponuje własną logistyką kolejową, zajmuje się skupem i sprzedażą zbóż w Polsce i na rynkach międzynarodowych. Będą podatki i miejsca pracy.
Niedawno pisaliśmy o dużej polskiej firmie Agrolok z Gołubia Dobrzynia, która postawiła elewator zbożowe w Zalasoczu w gminie Dorohusk. W 2021 roku firma kupiła od gminy Dorohusk działkę z dostępem do szerokiego toru. Zapowiedziała duże inwestycje i wywiązała się z obietnic. Dzisiaj stoją tam magazyny mogące pomieścić 33 tysiące ton ziarna.
– Silosy będą zapełniane przez dwa kosze przyjęciowe o wysokiej wydajności 150 t/h każdy; powstanie też suszarnia do zboża o wydajności do 1000 t/dobę oraz budynek biurowy – informuje Paulina Biernatowska, rzecznik prasowy Agrolok.
Działalność na terenie zakupionym przez Agrolok ruszy już w listopadzie, ale są plany na systematyczną rozbudowę. Firma zatrudni kilkanaście, a docelowo zapowiada nawet kilkadziesiąt osób. Dla gminy to nie tylko nowe miejsca pracy, ale podatki. Nowy inwestor przy wschodniej granicy to także sygnał dla mieszkańców, że duży biznes nie obawia się tego, co dzieje się na Ukrainie.
Zbożowy biznes wyraźnie lokuje się na wschodzie. A swojego dużego inwestora w tej branży zyskała także gmina Rejowiec. Firma Agrol Matejka z województwa opolskiego skupiła część gruntów po dawnych Zakładach Drzewnych w Zawadówce, m.in. tereny od prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej, która dostała je kilka lat temu w ramach rekompensaty od Skarbu Państwa, oraz działki od prywatnych inwestorów. Łącznie zapłaciła za nieruchomości kilkanaście milionów złotych. Buduje nową bocznicę kolejową i stawia silosy na zboże. Już w styczni br. dawała ogłoszenia w internecie, że szuka lokalnych przewoźników do transportu zboża w okolicach Chełma.
Agrol Matejka to firma z 10-letnim doświadczeniem w branży. Ma własny transport kolejowy, dzięki któremu jest w stanie zaoferować konkurencyjne ceny za zboże. A sprzedaje je nie tylko na rynkach w kraju, ale i za granicą, m.in. za pośrednictwem własnej platformy internetowej.
Po upadku Zakładów Drzewnych w Zawadówce gmina Rejowiec, której upadła firma zalegała ponad 3 mln zł podatków, starała się przejąć część nieruchomości. Niestety, część działek przekazano diecezji, pozostałe trafiły na licytacje komornicze i do prywatnych właścicieli.
– Nie odzyskaliśmy pieniędzy, ale przynajmniej teraz zyskamy dużego inwestora, który wreszcie zagospodaruje opuszczone, niszczejące tereny po byłych zakładach – mówi Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca. (reb)




![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)




























