– Mój udział w sztafecie był niepewny ponieważ diagnoza była taka, iż naciągnęłam mięsień. Na start wyszłam tylko dlatego, że bardzo chciałam i dostałam zastrzyk przeciwbólowy – opowiada Nowemu Tygodniowi o okolicznościach zdobycia brązowego medalu mistrzostw Europy U20 w sztafecie 4 razy 100 m, Wiktoria Gajosz.
W ostatnich mistrzostwach Europy U20 w lekkiej atletyce, które odbyły się w Finlandii w mieście Tampere, pochodząca z Chełma Wiktoria Gajosz startowała indywidualnie na dystansie 200 m oraz w sztafecie pań 4 razy 100 m. Zawodniczka Tomasovii Tomaszów Lubelski, a wychowanka Agrosu Chełm, choć dopiero przed miesiącem skończyła 19 lat, jechała do Finlandii w roli jednej z faworytek tej konkurencji.
Jej tegoroczna życiówka 23,07 sek. była najlepszym w tym sezonie wynikiem w kategorii U20 w Europie. W piątek, 8 sierpnia, w Tampere, chełmianka z czasem 24.11 bez problemu wygrała swój bieg eliminacyjny i byliśmy pewni, że równie dobrze poradzi sobie w półfinale.
Niestety Wiktoria zajęła w nim 3. miejsce, przegrywając bój o finał dosłownie o 0.01 sekundy. – Co do tego biegu wiedziałam, że będzie mi bardzo ciężko awansować do finału, ponieważ już na mistrzostwach Polski czułam się bardzo zmęczona, stąd miałam wątpliwości czy będę w stanie walczyć o czołowe miejsca w finale mistrzostw Europy – mówi nam Wiktoria. – Już w biegu eliminacyjnym nie czułam świeżości do tego mocny wiatr w twarz, – 2.0 m/s, sprawił, że bieg kosztował mnie bardzo dużo siły – dodaje.
W biegu półfinałowym Gajosz dała z siebie wszystko co mogła, ale przyznaje, że indywidualnie „nie były to jej mistrzostwa”. – Brak awansu do finału bardzo mnie bolał bo czułam, że nie walczę tylko dla siebie, ale walczę jako reprezentantka Polski i dużo osób na mnie liczy – zauważa. Wiktoria długo dochodziła do siebie po półfinale biegu na 200 m. Na dodatek strasznie rozbolał ją mięsień czworo-głowy u prawej nogi, więc prawdopodobnie i tak nie wystartowałaby w finale, nawet jakby się doń zakwalifikowała.
– Mój udział w sztafecie też był nie pewny. Na start wyszłam tylko, dlatego że bardzo chciałam i dostałam zastrzyk przeciwbólowy – opowiada nasza mistrzyni. Ostatecznie niepowodzenie w biegu indywidualnym Gajosz powetowała sobie brązem w sztafecie razy 100 m. – To koniec sezonu, czas na odpoczynek – podsumowuje. (kg)


![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)






























